Jesień należy do niego. Serbski pomocnik Legii Warszawa, Miroslav Radović, strzela w T-Mobile Ekstraklasie oraz Lidze Europy. Popularny „Rado” stwierdził, iż to jest jego najlepsza runda w dotychczasowej karierze.
– Zgadzam się z opinią, że to najlepszy sezon w mojej karierze. Zrobię wszystko, aby podtrzymać tak dobrą dyspozycję możliwie najdłużej. Chcę dać Legii jak najwięcej. W tej rundzie strzeliłem kilka ważnych goli, ale najbardziej cenię bramkę zdobytą w Gaziantepie. Po tej wygranej rozkręciliśmy się i trochę namieszaliśmy w Lidze Europy – z zadowoleniem przyznaje Serb.
Jeśli chodzi o rozgrywki europejskie, Legia radzi sobie bardzo dobrze, ponieważ jeszcze przed końcem zmagań w grupie wywalczyła awans. Radović przestrzega jednak przed huraoptymizmem. – Jesteśmy zadowoleni ze swojego dorobku na międzynarodowej arenie, ale nie spoczywamy na laurach. Zdajemy sobie sprawę, że wszyscy chcą mistrzostwa i ten tytuł pozostaje naszym priorytetem. Legia od wielu lat czeka na tak głośny sukces. W tym sezonie mamy duże szanse na zrealizowanie tego celu. Oczywiście przygoda z europejskimi pucharami jest czymś wspaniałym i chcemy zostać na międzynarodowej arenie możliwie najdłużej. W tym sezonie nieraz udowodniliśmy, że potrafimy wygrywać z silniejszymi rywalami w Lidze Europy. Na pewno w tych rozgrywkach nie powiedzieliśmy ostatniego słowa. Stać nas na awans nawet do najlepszej ósemki tego turnieju – dodał.
Na sam koniec powiedział również kilka słów na temat Macieja Skorży, trenera warszawskiego zespołu. Jak przyznaje, równie dobry kontakt jak ze Skorżą miał z Dariuszem Wdowczykiem. – Bardzo cenię sobie współpracę z Maciejem Skorżą, który dał mi wiele swobody i obdarzył dużym zaufaniem. W każdym spotkaniu chcę udowodnić, że nie pomylił się, stawiając na mnie. Spośród innych szkoleniowców, którzy pracowali przy Łazienkowskiej, miałem dobry kontakt z trenerem Dariuszem Wdowczykiem – zakończył.










