Polska ekstraklasa ciągle się rozwija. Tego nie można jej odmówić. W górę idzie poziom sportowy, co pokazuje choćby Jagiellonia i Legia w tej edycji Ligi Konferencji Europy. Stadiony przyciągają coraz więcej kibiców. W grze są coraz większe pieniądze. Wszystko wygląda coraz bardziej profesjonalnie, ale czy na pewno? No, nie do końca bo nadal mamy do czynienia z niezłymi kwiatkami. Główna księgowa z zakazem wykonywania zawodu księgowej podpisująca sprawozdania finansowe Piasta Gliwice, właściciel Lechii Gdańsk robiący transfery, za które płaci PKO Ekstraklasa – to tylko dwa przykłady z ostatnich dni. Dziś mamy kolejny i aż dziwię się, że nikt tego wcześniej nie poruszył. Miasto Radom przyznające stypendia sportowe zawodnikom Radomiaka za… „wysokie wyniki sportowe w międzynarodowym i krajowym współzawodnictwie”.
Warto tutaj przypomnieć, że Radomiak Radom od wejścia do PKO Ekstraklasy zajmował kolejno 7., 10. i 15. miejsce w tabeli. W tej chwili po 21 kolejkach piłkarze z Radomia okupują 15. miejsce. Mimo to ktoś we władzach miasta uznał, że za takie wyniki należy się nagroda w postaci stypendium. Włodarze Radomia postanowili od razu pojechać na grubo i dać po 10, 15, a nawet 20 tysięcy. Oto lista, która widnieje na stronie internetowej Urzędu Miejskiego w Radomiu:
Radomiak S. A. (piłka nożna Ekstraklasa):
- Mateusz Cichocki – 15 000 zł,
- Damian Jakubik – 20 000 zł,
- Leandro Rossi Pereira – 10 000 zł,
- Bruno Jordao – 20 000 zł,
- Jonathan Luiz Moreira Rosa Junior – 20 000 zł,
- Pedro Henrique Perotti – 20 000 zł,
- Michał Kaput – 20 000 zł,
- Paulius Golubickas – 20 000 zł,
- Wiktor Koptas – 5 000 zł,
- Roberto Alves – 20 000 zł,
- Jan Grzesik – 10 000 zł,
- Christos Donis – 10 000 zł,
- Steve Kingue – 20 000 zł,
- Paulo Henrique Rodrigues Cabral – 20 000 zł,
- Francisco Neto Ramos – 15 000 zł,
- Maciej Kikolski – 5 000 zł,
- Osvaldo Pedro Capemba – 20 000 zł,
- Rahil Mammadov – 22 000 zł,
- Zie Ouattara – 20 000 zł,
- Rafael Barbosa – 15 000 zł,
- Guilherme Zimovski – 3 000 zł,
- Joao Henriques (trener) – 22 000 zł.
Radomiak tłumaczy takie rozwiązanie
Zapytałem najpierw w klubie, czy nie uważają, że takie działanie jest sprzeczne z ideą przyznawania stypendiów. Poniżej w całości cytuję odpowiedź, którą otrzymałem od rzecznika prasowego Radomiaka Damiana Markowskiego:
Odpowiadając na trzecie [pierwsze dwa były prośbą o potwierdzenie informacji o tym, że piłkarze otrzymują stypendia, przyp. red.] pytanie, musi Pan sobie też odpowiedzieć na pytanie, ile publicznych pieniędzy (z miejskiej kasy) otrzymują inne kluby z PKO BP Ekstraklasy, a później przełożyć to na kwoty, które ze stypendiów otrzymuje nasz Klub. Ponadto Radomiak nie „otrzymuje” od miasta stadionu czy biur klubowych (w sensie nie dostaje za darmo lub za ustaloną kwotę). Sam utrzymuje te – bądź co bądź – miejskie obiekty. Z tego, co wiem, inne kluby dostają duże bonifikaty, a więc również wsparcie w takiej formie od swojego miasta. Ponadto taki system stypendialny przyjęli miejscy radni już wiele lat temu. Z takiej samej „pomocy” korzystają także inne radomskie kluby…











