Katastrofalnie rozpoczął się 2014 rok dla Jakuba Błaszczykowskiego. Pomocnik Borussii Dortmund podczas meczu z Augsburgiem musiał opuścić boisko już na początku spotkania. Pozostali Polacy spisali się dość przyzwoicie, chociaż żaden większej furory nie zrobił.
Ubiegły weekend dostarczył więcej emocji, ponieważ po ponad miesięcznym okresie przerwy powróciła niemiecka Bundesliga, w której gra kilku naszych rodaków. Wielu kibiców nie mogło doczekać się spotkania pomiędzy Borussią Dortmund, a Augsburgiem, gdzie mogło zagrać czterech Polaków. Ostatecznie tylko Łukasz Piszczek przesiedział cały mecz na ławce rezerwowych. Spotkanie już w 4. minucie zakończyło się dla Jakuba Błaszczykowskiego, który zerwał więzadło krzyżowe przednie w prawym kolanie. Pewne jest, że nie wystąpi on już do końca sezonu. Żaden z polskich piłkarzy nie zdobył bramki. Jednak większość z nich miała okazję zagrać podczas poprzedniego weekendu, co może bardzo cieszyć Adama Nawałkę.

Angielska Premier League miała tygodniową przerwę, ale nie oznaczało to, że piłkarze nie mieli co robić, gdyż trwały rozgrywki FA Cup. W nich nie wystąpił Artur Boruc oraz Wojciech Szczęsny. Obaj bramkarze dostali od swoich trenerów wolne i mogli odpoczywać. Szansę gry od pierwszych minut dostał Łukasz Fabiański, który nie popełniał większych błędów i zachował czyste konto. Na zapleczu angielskiej ekstraklasy odbyło się kilka meczów w tym Leicesteru City, w którym gra Marcin Wasilewski. Popularny „Wasyl” wszedł na plac gry w 9. minucie i do końca zawodów był bardzo aktywny. Cieszy fakt, że w miarę możliwości dostaje szansę regularnej gry i może zrealizować swoje marzenie, jakim jest występowanie w rozgrywkach Premier Leauge.
Nad Sekwaną tylko Grzegorz Krychowiak rozgrywał swoje spotkanie. Jego Stade Reims zremisowało bezbramkowo z Nantes, ale i tak zespół Polaka plasuje się w górnej części. W protokole meczowym nie znalazł się Ludovic Obraniak. Bordeaux pod nieobecność byłego gracza Lille pokonało Saint Ettiene i włączyło się do walki o europejskie puchary. Podczas poprzedniej kolejki jeszcze nie zobaczyliśmy Dominika Furmana, lecz niebawem dostanie on swoją szansę.
Na Półwyspie Iberyjskim nasi rodacy wypadli dość względnie. Cezary Wilk miał okazję rozegrać mecz w przeciągu 90. minut. Ostatni raz były piłkarz Wisły Kraków od pierwszego gwizdka arbitra wystąpił w październiku 2013 roku. Za swój występ zebrał pozytywne noty, a jego zespół wygrał 1:0 i wskoczył na miejsce lidera. Szansę gry dostał również Bartłomiej Pawłowski, który zmienił w 25. minucie Roque Santa Cruza. Miał on niełatwe zadanie, gdyż musiał stawić czoła Barcelonie na Camp Nou. Wciąż był nękany przez zawodników gospodarzy. Przy sporych staraniach Malagi nie udało się uzyskać korzystnego rezultatu. Mecz zakończył się przegraną zespołu z Andaluzji 0:3. Kolejny występ od pierwszych minut zanotował Paweł Kieszek w barwach Vitorii Setubal. Jednak wpuścił dwa gole, a jego drużyna po porażce z Pacosem de Fereira spadła na trzecie miejsce w fazie grupowej Pucharu Ligi.








