W miniony weekend większość Polaków albo spisała się źle, albo w ogóle nie wyszła na boisko. Wyjątki można policzyć na palcach jednej ręki. Nawet zawodnicy, którzy wydawałoby się mają pewne miejsce w składzie, przesiedzieli 90 minut na ławce. Oby to był tylko jednorazowy wybryk.
W Anglii to, co zwykle. Polska bramkarzami stoi. Bardzo dobry występ zaliczył Artur Boruc, który zachował czyste konto w wygranym 4:0 meczu z Newcastle. Polak nie miał dużo pracy, ale we wszystkich sytuacjach zachowywał się bardzo pewnie. 90 minut przeciwko Manchesterowi City zagrał też Wojciech Szczęsny. „Kanonierzy” ostatecznie zremisowali w meczu na szczycie 1:1. Wojtek zaliczył kilka bardzo dobrych interwencji i zebrał zasłużone dobre noty. Po meczu był bardzo zadowolony z wyniku: – Poprzednie mecze nie były dobre, ale ważne jest, aby odpowiednio zareagować i my to zrobiliśmy.

Kolejne mecze w Championship zagrali m.in. Tomasz Kuszczak, Radosław Majewski, Tomasz Cywka i Mariusz Wasilewski. Pomijając naszego golkipera i „Wasyla”, którzy mają praktycznie pewne miejsca w składach swoich zespołów, cieszy szczególnie mecz rozegrany przez Tomasza Cywkę, który dawno nie rozegrał spotkania w pełnym wymiarze czasowym.
Kamil Grosicki mecz swojego zespołu niespodziewanie rozpoczął na ławce. Po świetnym spotkaniu w Pucharze Francji i debiutanckiej bramce, trener dał zagrać innym. Polak wszedł na boisko w drugiej połowie, przy już praktycznie pewnej wygranej i nie miał zbyt dużo okazji do wykazania się. Pierwszy raz od dawna zagrał też Dominik Furman, który został wpuszczony na boisko kwadrans przed końcem, ale nie pokazał nic ciekawego. Świetnie spisał się za to Grzegorz Krychowiak, który był najlepszym piłkarzem drużyny w zremisowanym spotkaniu z Lorient. Polak dobrze spisywał się w środku pomocy i po raz kolejny w tym sezonie trafił do jedenastki kolejki Ligue 1.
Tym razem zawiedli nasi piłkarze, grający po drugiej stronie Odry. Tylko Robert Lewandowski zyskał dobre oceny za mecz w Bundeslidze. „Lewy” co prawda nie strzelił bramki ani nie zaliczył asysty, ale robił sporo zamieszania w szeregach obrońców Stuttgartu i dodatkowo po faulu na nim sędzia odgwizdał rzut karny, wykorzystany przez Reusa. Tym razem cały mecz na ławce spędził m.in. Łukasz Piszczek i Ludovic Obraniak.
Kompletnie zawiodła nasza armia w Rosji. Wawrzyniak zawieszony, Borysiuk i Polczak na ławie, Gol i Zbozień szybko zdjęci z boiska i tylko Marcin Kowalczyk rozegrał cały mecz, ale nie może zaliczyć występu do udanych, bowiem jego Wołga zaliczyła klęskę z CSKA. W Rumunii nasi rodacy również nie błyszczeli. Gliwa i Celeban zagrali całe mecze, a bezproduktywni Szukała i Biliński zagrali po godzinie.











