Im bliżej zimy, tym gorzej mają się nasi piłkarze za granicą. W dodatku nie zanosi się na szybką poprawę.
Najwięcej powodów do zadowolenia ma po weekendzie Kamil Biliński, który wraz z polskim trenerem, Michałem Zubem, został mistrzem Litwy. Jego zespół co prawda przegrał 1:3, a sam Biliński nie zdołał się wpisać na listę strzelców, ale wystarczyło to do zapewnienia sobie mistrzowskiego tytułu, bo bezpośredni rywale do ostatecznego zwycięstwa zaledwie zremisowali. Napastnik Żalgirisu zakończył sezon na drugim miejscu w klasyfikacji strzelców, mając na koncie 21 goli.

W Anglii w podstawowych składach swoich zespołów właściwie tylko bramkarze, ale jedynie Tomasz Kuszczak zachował czyste konto. Bardzo cieszy kolejne pełne 90 minut w wykonaniu Marcina Wasilewskiego, który chyba na stałe zadomowił się w pierwszym składzie Leicester.
Jeśli chodzi o popisy strzeleckie, to ten weekend można spisać niemal całkowicie na straty. Jedynego gola w najwyższych ligach zdobył tylko Łukasz Gikiewicz. Dwie bramki dorzucił co prawda Kobylanski, ale tylko w rezerwach Werderu.
Fatalna sytuacja naszych piłkarskich rodaków w Hiszpanii i we Włoszech. Na boisko wyszedł tylko jeden (!) piłkarz. Paweł Wszołek zaliczył 38 minut w meczu z Fiorentiną i nieco rozruszał grę ofensywną Sampdorii. Czekamy na zmianę położenia szczególnie naszych młodych zawodników, bo pewne jest, że Kamil Glik za chwilę wróci do pierwszego składu Torino.
W Niemczech jedynym, który dopisał sobie punkty do klasyfikacji kanadyjskiej, został Sebastian Boenisch. Pomimo asysty Leverkusen i tak rozpoczyna poszukiwania nowego lewego obrońcy. W drugiej lidze w polskim pojedynku, w którym 62 minuty rozegrał zarówno Ćwielong, jak i Peszko, Koeln okazało się lepsze od Bochum.
Poza tym nasza kolonia francuska jak zwykle stanowi o sile swoich zespołów. W Rosji co prawda część jest kontuzjowana, ale w pierwszym składzie od pierwszej do ostatniej minuty zagrali Gol, Jędrzejczyk i Kowalczyk. Dobra postawa tego pierwszego nie została jednak doceniona przez selekcjonera.
ANGLIA:
Tomasz Kuszczak (Brighton & Hove Albion) – 90 minut
Radosław Majewski (Nottingham Forest) – na ławce rezerwowych
Tomasz Cywka (Barnsley) – wszedł w 86. minucie
Lukas Jutkiewicz (Middlesbrough FC) – na ławce rezerwowych
Wojciech Szczęsny (Arsenal Londyn) – 90 minut
Łukasz Fabiański (Arsenal Londyn) – na ławce rezerwowych
Marcin Wasilewski (Leicester City) – 90 minut
Bartosz Białkowski (Notts County FC) – 90 minut Artur Boruc (Southampton) – 90 minut Dariusz Dudka (Birmingham) – poza kadrą









