Menedżer Stoke City wykazał się niebywałą skromnością, marginalizując swoją rolę w wygranym 1:0 meczu z rewelacją obecnego sezonu, czyli WBA. Zdaniem szkoleniowca jego drużyna miała sporo szczęścia i po prostu trafił ze zmianami.
Tony Pulis wprowadził w drugiej połowie duet Michael Kightly i Dean Whitehead, a para ta wypracowała jedynego gola w meczu. Pulis widzi to następująco:

– Trafiliśmy ze zmianami w ostatnich dwóch meczach. W środę bohaterem okazał się Cameron. Dzisiaj zostali nimi Kightly oraz Whitehead. Tak to już bywa, czasem trafia ci się takie szczęście. Nie zmieniłem się w geniusza. Po prostu miałem odrobinę szczęścia, tak potrzebnego w tym zawodzie.
Pulis odniósł się także do faktu, iż gracze Stoke przełamali passę remisów na wyjeździe:
– Cieszę się, że ten ciężar w końcu spadł z naszych pleców. Zaliczyliśmy wcześniej cztery remisy na wyjazdach, a mogliśmy przecież któryś z tych meczów wygrać. Zawsze miło jest przełamać złą passę i jestem naprawdę szczęśliwy.











