Brazylijczycy negatywnie przyjęli nadchodzące w ich kraju imprezy sportowe. Puchar Konfederacji, mundial i IO w 2014 roku spotkały się z niesamowitą falą protestów, a niektóre czyny mogą zmusić FIFA do przerwania turnieju.
Jeszcze przed rozpoczęciem Pucharu Konfederacji informowaliśmy, że Brazylijczycy negatywnie przyjęli nadchodzący turniej. Płonące opony, pałki i wszystko, co możliwe, poszło w ruch do walki z policją. Mieszkańcy blokowali drogi i robili dosłownie wszystko, aby jak najbardziej utrudnić organizację oraz pokazać całemu światu, jak w Ameryce Południowej jest naprawdę.

Czara goryczy w końcu się przelała, a zdesperowani protestujący poszli, zdaniem wielu, o krok za daleko. Autobus z delegatami FIFA został obrzucony kamieniami. Policjanci zmuszeni byli do użycia gazów łzawiących, armatek wodnych i broni gładkolufowej.
W lokalnej prasie oraz amerykańskich mediach mówi się o tym, że FIFA rozważa terminowe przerwanie rozgrywek oraz wznowienie ich za kilka dni. Nieoficjalnie mówi się, że w manifestacjach udział brało ponad milion ludzi, w tym 300 tysięcy w samym Rio de Janeiro.
Międzynarodowa Federacja Piłkarska poleciła swoim delegatom, by przy wyjściach z hotelu nie zakładali organizacyjnych uniformów.











