Są miejsca, gdzie mistrzostwa kontynentu raz na cztery lata to za mało. Pod względem liczby turniejów Afryka jest niedoścignionym liderem, aczkolwiek Azja też urozmaica czas tamtejszym fanom futbolu. Regionalne mistrzostwa to nie nowość i również nie przelewki. Gulf Cup – czyli Puchar Państw Zatokowych – był w zeszłym roku transmitowany przez polską telewizję! Puchar ASEAN takiego zaszczytu nie dostąpi, ale nie musi. Wszystkie mecze są ogólnodostępne na YouTube. Otoczka tych rozgrywek sprawia, że postronni kibice mogą bez żalu zawiesić na nich oko w momencie, w którym popularne ligi zapadają w zimowy sen.
Nowa egida – stare kwalifikacje
AFF Championship, Tiger Cup, ASEAN Football Championship, AFF Suzuki Cup, AFF Mitsubishi Electric Cup, ASEAN Championship i finalnie ASEAN Mitsubishi Electric Cup. Bieżąca edycja mistrzostw Azji Południowo-Wschodniej jest dopiero piętnastą, aczkolwiek historia nazewnictwa jest już naprawdę bogata. O obfitości na pewno nie można powiedzieć w kontekście kwalifikacji do turnieju, w których trzeci raz z rzędu brały udział… dwie reprezentacje.
Do konfederacji ASEAN zrzeszającej federacje Azji Południowo-Wschodniej należy 12 krajowych związków piłki nożnej. Najświeższym z nich jest australijski, który dołączył w 2013 roku, kilka lat po przeniesieniu się ze strefy Oceanii do Azji. Jednak Australijczycy traktują Puchar ASEAN proporcjonalnie odwrotnie do pozostałych zrzeszonych krajów. Reprezentacja „Socceroos” ani razu nie wzięła udziału w seniorskich mistrzostwach Azji Południowo-Wschodniej i nie zapowiada się, żeby coś w tej kwestii miało się w najbliższym czasie zmienić.
Stąd realnie w kontekście gry na turnieju liczy się 11 kadr narodowych. Konfederacja trzyma się zasad, że dziewięć najwyżej sklasyfikowanych kadr w rankingu FIFA otrzymuje bezpośredni awans do rozgrywek finałowych. Pozostałe dwie muszą walczyć w barażu – za każdym razem były to Brunei i Timor Wschodni.
W tym roku – ku lekkiemu zaskoczeniu – to właśnie ta druga drużyna wywalczyła awans. Mimo że reprezentacja Brunei notowała swój najlepszy czas w historii piłki reprezentacyjnej. Jednak nie da się ukryć, że niezależnie która z tych dwóch ekip awansowałaby do Pucharu ASEAN, odegrałaby na nim najprawdopodobniej symboliczną rolę. Sumarycznie w poprzednich trzech edycjach, w których wziął udział Timor Wschodni, przegrał on wszystkie 12 spotkań. Jednocześnie stracił w nich aż 50 bramek.










