Początkowo było wiele głosów o rzekomym powiększeniu z 32 do 48 drużyn na mistrzostwach świata. Podczas posiedzenia FIFA w Miami wyrażono chęć zwiększenia miejsc na MŚ w Katarze. Warunkiem było dodanie co najmniej jednego kraju jako współgospodarza. Jaki jest ostateczny werdykt?
Klamka zapadła. Czas na zmianę pod tytułem „Mistrzostwa Świata”. Dodatkowo jednych rozgrywek już nie będziemy oglądać. A może to i dobrze ? I dla kogo? Zapraszamy serdecznie na podsumowanie bieżących informacji.
Odrzucenie pomysłu
W ostatnim czasie FIFA w oficjalnym oświadczeniu na swojej stronie stwierdziła: – FIFA i Katar wspólnie zbadały wszystkie możliwości zwiększenia liczby uczestniczących drużyn z 32 do 48 drużyn, angażując sąsiednie kraje na Mistrzostwa Świata FIFA w Katarze 2022. Po dokładnym i wszechstronnym procesie konsultacji z udziałem wszystkich zainteresowanych stron stwierdzono, że w obecnych okolicznościach takiej propozycji nie można zaakceptować.
Dla FIFY jest to zbyt zaawansowany etap przygotowań oraz ciągłe planowanie i przedłużanie decyzji mogłoby źle poskutkować. Katar nie ma najlepszych relacji z bliskimi państwami. Możliwe, że to również wpłynęło na brak wspólnej organizacji MŚ 2022. Poza tym jakiś czas temu FIFA zdecydowała że, 48 reprezentacji wystąpi na MŚ 2026. Gospodarzami kolejnego turnieju będą Kanada, Meksyk oraz Stany Zjednoczone. W głosowaniu na kandydata gospodarza MŚ 2026 uczestniczyło również Maroko.
Głosy sprzeciwu
Przeciwko powiększeniu uczestników na MŚ było Europejskie Stowarzyszenie Klubów (ECA). Argumentem przeciw było stwierdzenie o zbyt dużej ilości meczów rozgrywanych przez piłkarzy. W 2016 roku obecny trener Manchesteru City, Pepe Guardiola, również wypowiedział się na ten temat zwiększania liczby uczestników w następujących słowach:
– Zajedziemy piłkarzy. Szukamy jakości, a zapominamy o natężeniu meczów, więc piłkarze nie odpoczywają i grają pod dużą presją. Jest coraz więcej meczów, coraz więcej rywalizacji z coraz wyższą intensywnością. Tydzień po zakończeniu sezonu są mistrzostwa, a trzy tygodnie po nich przygotowania do nowego sezonu i jedziemy do Chiny, Stanów Zjednoczonych czy Australii. Gramy z Milanem, Juventusem czy Realem i musimy wygrać, bo tego oczekują ludzie. Powinniśmy chronić piłkarzy, a tego nie robimy. Zbyt dużo oczekujemy od współczesnych zawodników.
Kolejnym przeciwnikiem powiększenia się liczby reprezentacji był szef Europejskiej Zawodowej Ligi Piłkarskiej (EPFL). Następującymi słowami wypowiedział się na ten temat Lars-Christer Olsson: –











