Spotkanie w Lubinie w ramach 10. kolejki T-Mobile Ekstraklasy zapowiada się bardzo emocjonująco, ponieważ żadna z ekip nie powinna łatwo oddać zwycięstwa. Z jednej strony mocna Jagiellonia, a z drugiej zmotywowana ekipa Zagłębia, którą poprowadzi trener Leńczyk, wracający do Lubina po kilku latach, aby wyciągnąć klub z kłopotów.
Niedzielny pojedynek Jagiellonii Białystok z Zagłębiem Lubin będzie jubileuszowym spotkaniem tych dwóch drużyn, ponieważ będzie to już dwudziesty raz, kiedy naprzeciw siebie staną właśnie te dwa kluby, które w najbliższym meczu będą miały dwa różne cele. Różne lokaty w tabeli powodują, że Zagłębie zagra o przełamanie i powrót do gry, natomiast Jagiellonia spróbuje podskoczyć kilka miejsc w tabeli T-Mobile Ekstraklasy. O ile „Jaga” znajduje się w bardzo dobrym położeniu, to już Zagłębie musi walczyć o życie. Ratownikiem w tej sytuacji ma być Orest Leńczyk, który został nowym trenerem „Miedziowych” i jak sam powiedział „drużyna musi wziąć się do roboty”.

Trener Leńczyk już od kilku lat ma okazję ratować z opresji drużyny, którym nie idzie. Co pocieszające dla kibiców klubu z Lubina, Leńczykowi zazwyczaj się ta sztuka udawała. Zadanie znów wydaje się dosyć trudne, ponieważ „Miedziowi” wygrali w tym sezonie dopiero dwa razy i aż pięciokrotnie schodzili z boiska przegrani. Po drugiej stronie barykady stanie ekipa, która rozpoczęła sezon bardzo obiecująco. Sporo zwycięstw, efektowna wygrana z Ruchem Chorzów 6:0 i co prawda przegrany mecz z Legią w ostatniej kolejce, jednak po całkiem dobrej grze w ich wykonaniu. To wszystko powoduje, że starcie na stadionie Zagłębia powinno być bardzo ciekawym widowiskiem, w którym nie zabraknie emocji.
Nowy szkoleniowiec Zagłębia, który zapewnił, że jak na razie na trenerską emeryturę się nie wybiera, tak ocenia sytuację, w jakiej znajduje się klub z Lubina: –Sytuacja jest trudna, bo z każdym następnym rywalem musimy zdobywać punkty. Zaostrzyła się rywalizacja, bo doszło do reformy ligi i wszyscy chcą awansować do tej pierwszej grupy. Dziś celem jest jak najszybsza ucieczka do grupy mistrzowskiej, bo zdaję sobie sprawę, jak dramatyczna będzie później walka o utrzymanie w części spadkowej – powiedział Leńczyk
Trener Zagłębia odniósł się również do sytuacji kadrowej swego zespołu:
– Zmieniła się drużyna, bo w kadrze został tylko jeden zawodnik. To dowód na to, że wiele klubów idzie tropem wymiany zawodników, by podnieść poziom sportowy drużyny. W Zagłębiu chce się nawiązać do byłych tytułów mistrzowskich.
Piotr Stokowiec, który po przegranym meczu z Legią Warszawa był bardzo niepocieszony, tym razem ma nadzieję, że sportowa złość, jaka zrodziła się po tym spotkaniu w jego zawodnikach, udzieli się w niedzielnym meczu z Zagłębiem:












