Zagłębie Lubin nie wykorzystało gry w przewadze i w meczu 3. kolejki T-Mobile Ekstraklasy zremisowało bezbramkowo w wyjazdowym starciu z Jagiellonią Białystok.
W pierwszych minutach to Zagłębie było dużo lepszą drużyną i grało ładniejszą dla oka piłkę. Mimo kilku prób Jagiellonii to goście mieli najlepszą okazję na początku meczu, gdy po dwójkowej akcji Abwo – Pawłowski bardzo dobrym strzałem popisał się Robert Jeż, jednak w tej sytuacji dobrze interweniował Łukasz Skowron.

Zaledwie kilka minut później mogło być 1:0 dla Jagiellonii. Piekielnie mocnym strzałem z ponad 30 metrów popisał się Maciej Makuszewski, jednak piłka trafiła w poprzeczkę, po czym wyszła w boisko. W 28. minucie czerwoną kartką za faul taktyczny został ukarany Luka Gusić. Obrońca Jagiellonii Białystok faulował wychodzącego na czystą pozycję Davida Abwo i mimo że Michał Pazdan znajdował się nieco bliżej bramki niż Luka Gusić, to na pewno nie dogoniłby zawodnika Zagłębia, co uwzględnił arbiter, wyciągając z kieszonki czerwoną kartkę.
Na cztery minuty przed przerwą Szymon Pawłowski mógł wyprowadzić zespół z Lubina na prowadzenie, jednak po wykonaniu kilku zwodów nie uderzył na tyle precyzyjnie, by poważnie zagrozić Łukaszowi Skowronowi. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.
Druga część spotkania rozpoczęła się podobnie jak pierwsza, bo obie drużyny się starały bardzo powoli budować swoje akcje. W 55. minucie sam na sam wyszedł Darvydas Sernas. Litwin lobem podał do Roberta Jeża, a ten z ostrego kąta uderzył w słupek, po czym piłka wyszła w boisko.

Dziesięć minut później Jeż znów nie trafił. Tym razem nie wykorzystał błędu Dawida Plizgi, gdy wyszedł sam na sam, próbował przelobować bramkarza, jednak piłka po podcince minęła bramkę Skowrona o ponad metr. Zagłębie biło głową w mur, w swoich poczynaniach było bardzo niedokładne i praktycznie każda akcja kończyła się nie z powodu przerwania jej przez rywala, ale przez niedokładność podopiecznych Pavla Hapala.
Piłkarze z Lubina nie wykorzystali swoich sytuacji na koniec meczu, a ponadto to Jagiellonia kilkukrotnie wyprowadzała groźne kontrataki. Spotkanie zakończyło się ostatecznie remisem, a sam mecz rozczarował.











