Żadnemu z sympatyków niemieckiego futbolu nie trzeba przypominać, że rozgrywki Bundesligi wkroczyły w decydującą fazę. Przed nami 30. kolejka spotkań, a trzy najciekawiej zapowiadające się potyczki będą równocześnie trzema ostatnimi starciami tej rundy.
Werder Brema – Schalke Gelsenkirchen
Bez wątpienia spotkanie dwóch wielce zasłużonych dla niemieckiej piłki drużyn. W obecnym sezonie zarówno jedni jak i drudzy prezentują się w lidze poniżej oczekiwań. W odróżnieniu od Werderu, Schalke swą kiepską postawę w Bundeslidze rekompensuje z nawiązką świetnymi partiami w Lidze Mistrzów. Po rewanżowym zwycięstwie 2:1 nad Interem i wyeliminowaniem mediolańczyków z elitarnych rozgrywek, kibice z Gelsenkirchen liczą na ponowną sensację, tym razem w dwumeczu z Manchesterem United. Należy jednak zaznaczyć, że gracze z Old Trafford prezentują obecnie znacznie lepszą formę niż pokonany Inter. Tak czy inaczej postawę Schalke na europejskich salonach należy uznać w tym roku za wyjątkowo udaną.
Spotkanie z Werderem dla uskrzydlonych „Die Koenigsblauen” wcale nie będzie prostym zadaniem. Podopieczni Thomasa Schaafa prezentują się ostatnimi czasy bardzo solidnie. Z ostatnich sześciu meczów drużyna z Weserstadion nie przegrała ani jednego, notując cztery remisy i dwa zwycięstwa. W obecnym sezonie tylko Bayer Leverkusen może pochwalić się dłuższą passą bez porażki. W najnowszej historii dwunastu ostatnich starć obu zespołów aż siedmiokrotnie zwyciężało ósme obecnie w tabeli Schalke, trzykrotnie padł remis, a tylko dwukrotnie wygrała trzynasta obecnie ekipa z Bremy.
Bayern Monachium – Bayer Leverkusen
Bez wątpienia hit 30. kolejki. Starcie dwóch ekip, które zawsze mierzą w szpic tabeli. Bayern to zespół, któremu najczęściej w Niemczech udaje się zdobywać mistrzostwa kraju. W tym sezonie to „Aptekarze” są jednak na pozycji umożliwiającej im walkę o trofeum i zażegnanie często powtarzanego ostatnio przydomka „Neverkusen”. Z pewnością zadanie to nie będzie należało do łatwych. Pierwszą tego przyczynę stanowi fakt, iż to dortmundczycy przewodzą tabeli, a zgromadzona przez nich przewaga sprawia, że to właśnie ich postawa, niezależnie od wyników Bayeru, zadecydować może o mistrzostwie. Po drugie, plany pokrzyżować może im najbliższy rywal. Bawarczycy są świeżo po natychmiastowym zwolnieniu Louisa van Gaala z funkcji trenera. Ich nowym szkoleniowcem został dotychczasowy asystent van Gaala – Andries Jonker. Stawia on przed sobą i całą drużyną prosty cel: – Musimy być na trzecim miejscu 14 maja. Nie potrzebuję żadnej filozofii, po prostu musimy zdobyć kwalifikację do Ligi Mistrzów wraz z fanami, zarządem i pracownikami klubu.
Podczas trzech ostatnich potyczek obu ekip padały bramkowe remisy. Trener, Jupp Heynckess, oraz zawodnicy, Michael Ballack, Hans Joerg-Butt oraz Toni Kroos, pracowali w przeszłości dla swych najbliższych rywali. Zarówno jeden jak i drugi zespół są najbardziej bramkostrzelnymi w obecnych rozgrywkach. Bawarczycy zgromadzili 61 trafień, „Aptekarze” o dwa mniej (tyle samo co Borussia).








