Przed Davidem Alabą ważny sezon


Austriak najprawdopodobniej pozostanie piłkarzem Bayernu, lecz nie wiadomo czy zachowa miejsce w składzie

26 lipca 2019 Przed Davidem Alabą ważny sezon
footballfancast.com

Niebawem minie pierwszy miesiąc letniego okna transferowego. Piłkarski świat żyje drogimi transferami, a między wielkimi klubami trwa wyścig zbrojeń przed nadchodzącym sezonem. Nieco na uboczu trzyma się Bayern Monachium. Mistrz Niemiec jak dotąd zasiliło trzech zawodników, co absolutnie nie satysfakcjonuje bawarskich kibiców. Więcej mówi się o potencjalnych odejściach. Głośnym tematem omawianym w ostatnich dniach w mediach był ewentualny transfer Davida Alaby do FC Barcelona.


Udostępnij na Udostępnij na

Blaugrana szuka lewego obrońcy, który mógłby godnie rywalizować o miejsce w składzie z Jordim Albą. Mówiło się, że ściągnięcie Austriaka traktowano przy Camp Nou jako priorytet. Ostatecznie FC Barcelona nie zdecydowała się na sprowadzenie Alaby z uwagi na wysoką kwotę jakiej żądał Bayern. Niemniej jednak przyszłość i dalsza przygoda wychowanka SV Aspern stanęła pod znakiem zapytania.

Pewny punkt

David Alaba trafił do Bayernu Monachium 11 lat temu i od tamtej pory (z krótką przerwą na wypożyczenie do Hoffenheim) pozostaje zawodnikiem „Die Roten”. Przez ten czas zgromadził w czerwonej koszulce 344 mecze, w których zdobył 29 bramek i zanotował 46 asyst. Od sezonu 2011/2012 jest podstawowym zawodnikiem Bayernu. Stawiali na niego kolejni trenerzy i z reguły się nie zawodzili.

Austriak urósł do miana jednego z najlepszych lewych defensorów na świecie. Świetnie ułożona lewa noga, niezła szybkość oraz inklinacje do gry ofensywnej sprawiły, że do dziś uchodzi on za jeden z przykładów, jak powinien się prezentować współczesny boczny obrońca. Sprawdzał się zarówno w czteroosobowym bloku obronnym oraz gdy zespół grał systemem z trzema stoperami – wtedy dobrze spisywał się jako wahadłowy.

Przez lata wielką zaletą Alaby była uniwersalność. Oprócz lewej obrony zdarzało mu się również grać na skrzydłach i w środku pomocy. Zresztą w narodowej reprezentacji, której jest kapitanem, częściej występuje w formacji ofensywnej.

Tego lata Allianz Arenę po 12 latach opuścił Franck Ribery. Francuz lata temu pomagał utalentowanemu Austriakowi w wejściu do pierwszego zespołu. Z biegiem czasu ich przyjaźń się bardzo zacieśniła. Również na boisku można było dostrzec, że ich współpraca układa się bardzo dobrze. Wielokrotnie ich boiskową kooperację stawiano jako wzór współpracy bocznego obrońcy ze skrzydłowym.

Drogi konkurent

Miniony sezon był kolejnym, w którym reprezentant Austrii był podstawowym graczem Bayernu. Licząc wszystkie rozgrywki, David Alaba wystąpił w 43 meczach, strzelił trzy gole i miał siedem asyst. Trudno było wyobrazić sobie wyjściową “jedenastkę” Bayernu bez Alaby. Mimo to władze mistrza Niemiec zdecydowały się na ruch transferowy, który poważnie może utrudnić zadanie urodzonemu w Wiedniu piłkarzowi.

Nowym zawodnikiem Bayernu Monachium został bowiem Lucas Hernandez. Mistrz świata sprzed roku został sprowadzony z Atletico Madryt za 80 milionów euro. Jest to absolutny transferowy rekord Bawarczyków. Do tej pory najdroższym graczem jaki dołączył do „Die Roten” był rodak Hernandeza Corentin Tolisso. Ściągnięcie środkowego pomocnika z Olympique Lyon kosztowało Bayern 41,5 miliona euro. Transfer Lucasa Hernandeza przebił ten wynik prawie dwukrotnie. To pokazuje jak ważnym wzmocnieniem dla klubu ma być urodzony w Marsylii zawodnik.

Hernandez może grać zarówno jako stoper, jak i lewy obrońca. Kiedy oficjalnie ogłoszono, że francuski obrońca zasili szeregi Bayernu, zapytano Alabę o zdanie w tej kwestii. Kapitan reprezentacji Austrii na łamach “Bilda” odpowiedział, że rywalizacja w tak wielkim klubie jak Bayern jest czymś normalnym i jest gotowy podjąć rękawicę.

W dotychczasowych przedsezonowych sparingach Alaba wybiegał zwykle w pierwszym składzie. Niemniej jednak walka o miejsce w podstawowej „jedenastce” z Lucasem Hernandezem zapowiada się niezwykle ciekawie. Zwłaszcza, że wątpliwym jest by Bayern zapłacił 80 milionów euro za zawodnika, który wyląduje na ławce rezerwowych.

Zostanie (?)

Kilka dni temu pojawiły się pogłoski o ewentualnych przenosinach Davida Alaby do FC Barcelony. Finalnie Austriak zdementował te plotki i zapewnił, że zbliżający się sezon spędzi w dotychczasowym zespole. Mistrz Hiszpanii obecnie rozważa sprowadzenie na pozycję lewego obrońcy Juniora Firpo z Betisu oraz Philippa Maxa z Augsburga. Pytanie, czy pozostanie w Monachium będzie korzystne zarówno dla Alaby, jak i samego Bayernu.

Oprócz zainteresowania „Dumy Katalonii” austriackiego obrońcę monitorują również inne kluby. Kilka dni temu pojawiła się informacja, że Bayern zaoferował Manchesterowi City Alabę oraz bliżej nieokreśloną kwotę w rozliczeniu za Leroya Sane. Taki kierunek przenosin wydaje się być całkiem rozsądną opcją, tym bardziej że szkoleniowiec mistrza Anglii Pep Guardiola doskonale zna Alabę z czasów współpracy przy Allianz Arena. Do transferu (przynajmniej na razie) nie dojdzie, gdyż „The Citizens” odrzuciły propozycję „Die Roten”.

Na razie mało prawdopodobne by w tym okienku David Alaba zmienił klub. Możemy być jednak pewni, że najbliższy sezon będzie kluczowym dla dalszych losów Austriaka. Przez lata jego pozycja była w Bayernie wręcz niepodważalna. Niebawem przekonamy się, czy Alaba ustąpi miejsca w składzie Hernandezowi, czy może Francuz podzieli los Juana Bernata i większość spotkań będzie zaczynał na ławce.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze
Newsletter piłkarski