Wszystko wskazuje na to, że może dojść do poważnych opóźnień przy budowie Stadionu Narodowego w Warszawie. Dlaczego?

Firma Wojciech Grzywacz PBM Konstrukcje, która obecnie zarządza pracami na stadionie, winna jest swoim pracownikom około miliona złotych.
– Nie możemy dalej pracować bez pieniędzy. W takim przypadku musielibyśmy przestać płacić pracownikom i firmom, które pracują dla nas. Stworzyłby się ogromny zator płatniczy, ludzie zaczęliby odchodzić z pracy i termin ukończenia budowy mógłby się znacząco odsunąć w czasie – tłumaczy prezes firmy Handlomax, który podjął taką decyzję.
Hadlomax to podwykonawca, który od ponad roku nie otrzymuje swoich pieniędzy. Dlaczego, więc sprawa została nagłośniona właśnie teraz?
– Posiadamy dokumenty podpisane przez kierowników sekcji, brakuje jednak podpisu prezesa – mówi przedstawiciel firmy.
O całej sprawie zostało powiadomione konsorcjum, które odpowiada za budowę Stadionu Narodowego. Mimo długich rozmów, nie udało się dojść do porozumienia.
Czy i jak długo będzie trwała przerwa w pracy? Czy problemy finansowe znacznie opóźnią budowę stadionu?











