Robert Lewandowski od wielu lat jest filarem reprezentacji Polski. W oczach kibiców to na jego barki spada odpowiedzialność za wyniki kadry. Ostatnie zgrupowania nie były jednak zbyt udane dla polskiego napastnika. Znikoma liczba goli, słynny wywiad i fatalne wyniki kadry spowodowały dosyć dużą krytykę skierowaną w jego stronę. Przed nami ważny mecz z Czechami, po którym będziemy znać swoją ostateczną pozycję w grupie. Czy Robert Lewandowski będzie wartością dodaną w najbliższej potyczce?
Najgorsza seria od kilku lat
Ten sezon od początku nie układał się zbyt dobrze dla Roberta Lewandowskiego. Polak strzelał bardzo mało goli i nie radził sobie w najprostszych sytuacjach. Dowodem na to jest jego wskaźnik goli na mecz, który wynosi zaledwie 0,6. Przełamanie nastąpiło po wrześniowym zgrupowaniu kadry. Lewandowski w dobrym stylu wrócił do stolicy Katalonii, strzelając w meczach z Realem Betis i Royal Antwerp. Dublet przeciwko Osasunie, którego skutkiem było zwycięstwo nad tą drużyną, spowodował, że kibicom wróciła wiara w Roberta. Bramki bramkami, ale Lewandowski był liderem drużyny pod względem mentalnym, co pomogło „Blaugranie” odwrócić losy meczu.
W połowie października Lewandowski nabawił się kontuzji, która wyeliminowała go z kilku spotkań. Po powrocie niestety nie było już tak kolorowo. Polak wyśrubował niechlubny rekord sześciu meczów bez bramki – najgorszy od czasów gry w Borussii Dortmund. W żadnym z tych spotkań wskaźnik xG (przewidywana liczba bramek) nie przekroczył 0,4. Napastnika zawsze ocenia się przez pryzmat bramek, ale zawodnik Barcelony był również mało widoczny na boisku. Dodatkowo dosyć często zawodził technicznie. Wielokrotnie pojawiały się problemy z przyjęciem piłki i precyzyjnym uderzeniem na bramkę rywala.
Długo wyczekiwane przełamanie
Każda zła seria kiedyś się skończy. Dla Roberta Lewandowskiego niechlubna passa dobiegła końca podczas meczu z Deportivo Alaves. Polak ustrzelił dublet i pomógł „Dumie Katalonii” zgarnąć komplet oczek. O ile pierwsza połowa nie należała do polskiego snajpera i jego drużyny, o tyle w drugiej sytuacja zmieniła się o 180 stopni. U Lewandowskiego widoczne były chęci do gry i pazerność na gole. Reprezentant Polski strzelił przepiękną bramkę główką i pewnie wykorzystał rzut karny.
Mówiąc wprost, przełamanie nastąpiło w odpowiednim momencie. Za chwilę zgrupowanie kadry, na którym dobra dyspozycja zawodnika Barcelony będzie bardzo potrzebna. Warto jednak spojrzeć na ostatni rok i nagłe powroty Polaka do formy. Rok 2023 w porównaniu z poprzednim nie był aż tak udany dla Roberta Lewandowskiego. Kapitan kadry był w stanie zaliczyć kilka gorszych meczów, żeby potem na nowo strzelać. I tak na przemian. Nierówność formy, jaką prezentował w ostatnich miesiącach, jest dosyć martwiąca. Oczywiście większość zawodników na świecie zalicza wzloty i upadki, lecz u Lewandowskiego wcześniej nie dochodziło do takich sytuacji. Może to kwestia wieku, może zmiany drużyny, ale taki stan rzeczy niepokoi kibiców zarówno Barcelony, jak i reprezentacji Polski. W prasie zaczynają się pojawiać informacje, jakoby Katalończycy mieli rozważać odejście swojego napastnika z klubu.












