We Włoszech, Polsce, Niemczech, a teraz także w Turcji organy ścigania walczą z korupcją w piłce nożnej. Po zatrzymaniu czołowych postaci w Fenerbahce Stambuł przyszła pora na prezesa kolejnego czołowego klubu.
Organy utworzone do walki z korupcją działają sprawnie i nie ma dnia, w którym nie słyszelibyśmy o zatrzymaniach ludzi, którzy przez wiele lat handlowali tureckimi meczami.
W ostatnich dniach zatrzymano prezesa Fenerbahce Stambuł, Aziza Yildrima. Ku zaskoczeniu wszystkich, zespół ze Stambułu jest obecnie mistrzem kraju, a jego prezes został oskarżony nie tylko o kupienie znacznej liczby meczów, ale również o działanie w zorganizowanej grupie przestępczej.
Po zatrzymaniu Yildrima mówiono o odebraniu tytułu mistrzowskiego Fenerbahce, co doprowadziłoby do tego, że nowym mistrzem Turcji zostałby Trabzonspor. Jednak w obecnej sytuacji również i ten scenariusz wydaje się mało prawdopodobny.
Wszystko przez fakt, iż zatrzymany został prezes Trabzonsporu, klubu, w którym występują Adrian Mierzejewski, bracia Brożkowie oraz Arkadiusz Głowacki. Sadri Senerowi postawiono zarzuty kupowania meczów.
Według tureckich mediów w najbliższym czasie zatrzymani zostaną prezesi Sivassporu, w którym występuje Kamil Grosicki. Ponadto zarzuty usłyszą szefowie Divarbakirsporu i Giresunsporu.










