W najbliższy weekend w Anglii oczy wszystkich kibiców skierowane będą na Old Trafford w Manchesterze, gdzie „Czerwone Diabły” zmierzą się z londyńskim Arsenalem. Zdobycie w tym spotkaniu choćby jednego punktu, zagwarantuje graczom United tytuł mistrzowski.
Scenariusz, wedle którego piłkarze Manchesteru już w sobotę cieszyć się będą z Mistrzostwa Anglii, jest bardzo prawdopodobny z kilku powodów. Bilans „Czerwonych Diabłów” na własnym stadionie musi robić wrażenie – 16 zwycięstw, 1 remis i tylko jedna porażka. Dodatkowo rywal, który w sobotę zawita na Old Trafford nie jest w najwyższej formie, co zweryfikowało ostatnie spotkanie z Chelsea, które Arsenal przegrał aż 1:4. „Kanonierzy” są już pewni 4. pozycji w tabeli, ale na pewno nie odpuszczą drużynie Manchesteru i będą chcieli wziąć rewanż za porażkę w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Pewne jest więc, że w sobotę czeka nas wielka piłkarska uczta.
Jednak nie tylko w Manchesterze będzie ciekawie. Równie emocjonująco zapowiadają się mecze drużyn z dolnych rejonów tabeli. Dla wielu z nich jest to ostatnia szansa na punkty, gwarantujące utrzymanie w Premiership. Do boju o być albo nie być w najwyższej klasie rozgrywek staną gracze Middlesbrough, dla których porażka oznacza prawie pewny spadek. Rywal jednak będzie nie byle jaki. Na przeciwko graczy „Boro” staną piłkarze z Birmingham, którzy wciąż walczą o utrzymanie 5. lokaty w tabeli. Wydaje się, że murowanym faworytem spotkania są „The Villans”, jednak forma prezentowana w ostatnich tygodniach przez podopiecznych Martina O’ Neila nie jest najwyższa. W poprzedniej rundzie na Villa Park wygrał zespół Middlesbrough, a dwa trafienia w tamtym spotkaniu zaliczył Tuncay Sanli.
O ważne punkty zawalczą także drużyny na Goodison Park, gdzie miejscowy Everton spotka się z West Hamem. „The Toffees” cały czas mają nadzieję na przeskoczenie w tabeli graczy Aston Villi i jeśli powtórzą wynik z Upton Park, gdzie po bardzo emocjonującym meczu i trzech golach w końcówce spotkania pokonali „Młoty”, ta sztuka może im się udać. Dla piłkarzy West Hamu porażka na Goodison Park może oznaczać ostateczne pożegnanie się z z miejscem gwarantującym grę w europejskich pucharach.
W niedzielę swoje mecze rozegrają Liverpool, który na wyjeździe spotka się z ostatnim w tabeli West Bromwich oraz Chelsea, która u siebie będzie podejmować piłkarzy Blackburn. Jednak w przypadku sobotniej wygranej Manchesteru, wyniki tych spotkań będą decydować już tylko w walce o wicemistrzostwo Anglii.










