Derby Manchesteru rozgrywane na Old Trafford zakończyły się zwycięstwem gospodarzy. Podopieczni trenera sir Alexa Fergusona ograli „Citizens” 2:0.
Faworytem przed tym spotkaniem była ekipa „Czerwonych Diabłów”, co wcale nie powinno dziwić. United wygrywają w tym sezonie wszystko, niedawno awansowali do finału Ligi Mistrzów, lecz do tego chcą dołożyć jeszcze obronę tytułu w Premiership. Szkocki menedżer gospodarzy dał odpocząć w tym spotkaniu niektórym zawodnikom. Na ławce usiedli Rooney, Carrick i O’Shea, a w ich miejsce Ferguson desygnował do gry Giggsa, Evansa i Teveza.
Mecz był ciekawy i obfitował w liczne sytuacje bramkowe, co musiało się podobać kibicom. Fani obu drużyn zapełnili Old Trafford do ostatniego miejsca i przez 90 minut bez przerwy dopingowali swoich ulubieńców. Od początku spotkania tempo gry narzucili gospodarze, choć podopieczni Marka Hughesa wcale nie odstawali poziomem od swoich bardziej utytułowanych kolegów zza miedzy. W 19. minucie popis swoich umiejętności strzeleckich znów pokazał Cristiano Ronaldo. Widać, że Portugalczyk coraz pewniej czuje się przy strzałach z rzutów wolnych. Po faulu na Berbatovie Ronaldo ustawił piłkę na dwudziestym metrze, a po chwili otworzył wynik meczu, po raz kolejny potwierdzając swoją wartość dla drużyny. W ekipie przyjezdnych bardzo aktywny był Ireland, jednak ani on, ani Robinho, który też oddał kilka groźnych strzałów, nie zdołali doprowadzić do wyrównania. Na przerwę piłkarze „Red Devils” schodzili z przewagą dwóch goli. Do bramki w 45. minucie po podaniu Berbatova trafił Carlos Tevez.
W drugiej odsłonie Manchester United nie forsował już tempa. Gospodarze starali się za wszelką cenę „dowieźć” cenne 2:0 do końca. „Citizens” próbowali, ale nic z tego nie wyszło, w drugiej połowie goście mieli swoje szanse, ale najczęściej ich akcje zatrzymywał Nemanja Vidić. Defensywa gospodarzy spisała się na piątkę. United bez dwóch zdań zasłużyli na to zwycięstwo. W samej końcówce znakomitą okazję na podwyższenie rezultatu miał Tevez, lecz Argentyńczyk strzelając z niewielkiej odległości trafił w słupek. Podopieczni Alexa Fergusona piastują fotel lidera w tabeli, zachowując trzy punkty przewagi nad Liverpoolem, jednak United mają do rozegrania jedno zaległe spotkanie. Jeśli ”The Reds” marzą jeszcze o tytule, to muszą wygrywać do końca już wszystkie swoje mecze i liczyć na potknięcie rywala z Old Trafford.










