W zaległym rozgrywanym spotkaniu w ramach 21. kolejki Premier League Portsmouth pokonało 2:0 Manchester City po golach Glena Johnsona i Hermanna Hreidarssona.
Dla gospodarzy było to dopiero pierwsze zwycięstwo od listopada ubiegłego roku. Był to także pierwszy mecz drużyny po zwolnieniu Tony’ego Adamsa.
Manager gości Mark Hughes zdecydował się ponownie wprowadzić do pierwszego składu Brazylijczyka Elano, który świetnie zaprezentował się z towarzyskim meczu z Włochami. Drugą bramkę w tamtym spotkaniu zdobył Robinho, który również wybiegł w podstawowej jedynastce, a jego partnerem w ataku był Craig Bellamy, który jak dotąd strzelał bramki w każdym swoim kolejnym meczu dla City.
Mimo że gospodarze mieli optyczną przewagę przez całe spotkanie, na bramki trzeba było czekać bardzo długo. Co ciekawe, oba trafienia są dziełami obrońców. W 70. minucie po świetnej akcji trafił Glen Johnson, a pięć minut później Givenowi szans nie dał stoper Hermann Hreidarsson.
Portsmouth dzięki temu mogło wydostać się z dołu tabli, ma cztery punkty przewagi nad strefą spadkową. City nadal utrzymuje się na dziewiątej pozycji, ale dziesiąty Fulham ma aż dwa mecze zaległe.










