31. kolejka Premiership to już historia. Wczoraj rozegrano ostatnie spotkania kolejnego weekendu z najlepszą ligą świata. Za najważniejsze wydarzenia ostatnich pojedynków z pewnością można uznać zwycięstwo Manchesteru United 3:0 nad Liverpoolem, klęskę Arsenalu z Chelsea 1:2, oraz długo oczekiwaną wygraną Newcastle.
Aston Villa – Sunderland 0:1 (0:0)
Broniący się przed spadkiem Sunderland wywiózł z Birmingham 3. jakże cenne punkty. „Czarne Koty” nie były faworytem tego spotkania, a zwycięstwo zapewniły sobie na 7. minut przed końcem meczu, kiedy to Scotta Carsona pokonał Michael Chopra. Aston Villa traci dystans do czołowych drużyn, a Sunderland zyskuje lekką przewagę nad strefą spadkową.
Blackburn Rovers – Wigan Athletic 3:1 (2:1)
Zasłużone zwycięstwo gospodarzy, którzy szybko objęli prowadzenie. Kilka minut później goście doprowadzili do remisu, jednak ostatnie słowo należało do Rovers. Oba zespołu mecz kończyły w 10. bowiem w 69. minucie czerwone kartki obejrzeli Christopher Samba ze strony Blackburn, oraz gracz Wigan – Wilson Palacios.
Bolton Wanderers – Manchester City 0:0 (0:0)
Bolton, który walczy o ligowy byt nie przestraszył się wyżej notowanego rywala. Zespół „Kłusaków” wywalczył 1. punkt, ale wciąż jest na miejscu zagrożonym spadkiem. W ekipie gospodarzy tym razem nie zagrał Grzegorz Rasiak.
Everton FC – West Ham United 1:1 (1:0)
Kolejna strata punktów Evertonu. W poprzedniej kolejce nie poradzili sobie z Fulham, a tym razem musieli zadowolić się podziałem punktów z „Młotami”. Na szczęście dla drużyny z Goodison Park punkty stracił Liverpool i szansa na wyprzedzenie lokalnego rywala jest wciąż duża. West Ham spokojnie lokuje się w środku tabeli.
Middlesbrough FC – Derby County 1:0 (1:0)
Pojedynek ligowych przeciętniaków, w przypadku Derby śmiało powiedzieć można słabeuszy. Middlesbrough udowodniło swoją wyższość nad „Baranami”, których już nic nie uratuje przed spadkiem.
Newcastle United – Fulham Londyn 2:0 (1:0)
Długo wyczekiwane zwycięstwo „Srok”. Wprawdzie przeciwnik był z niższej półki, jednak piłkarze Newcastle nie z takimi zespołami tracili punkty. Fulham wciąż ma szanse na utrzymanie, aczkolwiek nie wielkie.
Reading FC – Birmingham City 2:1 (1:0)
Dwie bramki Stephane Andre Bikey Amougou zapewniły Reading 3. punkty. Birmingham ma tylko „oczko” przewagi nad 17. w tabeli Boltonem, Reading zaś plasuje się na 14. pozycji.
Tottenham Hotspur – Portsmouth FC 2:0 (0:0)
Jeden z ciekawszych pojedynków kolejki. Goście przystąpili do meczu bez kilku podstawowych zawodników, więc być może to było jedną z przyczyn porażki.”Koguty” kibiców zgromadzonych na White Hart Lane w radość wprawiły dopiero na 10.minut przed końcowym gwizdkiem sędziego. Najpierw do siatki trafił Darren Bent, a 120. sekund później Jamie O”Hara. Spurs powoli gonią czołówkę tabeli, Portsmouth zaś powoli oddala się od Evertonu.










