W ostatnim meczu przedostatniej kolejki Premiership drużyna Portsmouth na własnym stadionie pokonała swojego ligowego sąsiada, ekipę Sunderlandu, 3:1.
Drużyna gospodarzy do tego spotkania podchodziła ze spokojem; dzięki ostatnim wynikom rywali mogą być pewni, że w następnym sezonie zagrają w Premiership. Całkiem odmienne nastroje panują w obozie gości, „Czarne Koty” mają zaledwie dwupunktową przewagę nad strefą spadkową, jednak wciąż krąży nad nimi widmo udziału w Championship. Na niekorzyść przyjezdnych wpływa również ich niesprzyjający bilans meczów na obcym stadionie; wygrali tylko trzy razy, sześć razy dzieli się punktami i aż dziewięć razy schodzili pokonani. Na stadionach rywali strzelili zaledwie dziewięć bramek. W pierwszym spotkaniu obu tych drużyn lepsi okazali się piłkarze „The Pompey”, pokonując na Stadium of Light „Czarne Koty” 2:1.
Już od pierwszych minut gospodarze szybko chcieli strzelić pierwszą bramkę. Jednak na ich drodze stawał świetnie dysponowany młodszy brat Rio Ferdinanda, Anton, który kilka razy uchronił po strzałach Petera Croucha swój zespół od utraty gola. Goście nie pozostali dłużni i w odpowiedzi na ataki rywali groźnie strzelił Steed Malbronque, jednak jego nieprecyzyjne uderzenie z woleja nie zagroziło bramce Portsmouth. Po bardzo szybkim początku widowisko straciło na atrakcyjności i gra toczyła się głównie w środku pola. Żadnej z drużyn nie udało się strzelić bramki i pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0:0.
Początek drugiej połowy niewiele różnił się od końca pierwszej części spotkania, drużyny wciąż toczyły ostrą walkę w środkowej części boiska. Kibice bramki doczekali się dopiero w 59. minucie spotkania, gdy dośrodkowanie Davenporta na bramkę zamienił Kenwnye Jones i dał prowadzenie Sunderlandowi. Radość piłkarzy i kibiców gości nie trwała zbyt długo; zaledwie 2 minuty później stan meczu wyrównał nigeryjski napastnik, John Utaka. Na „Czarne Koty” w 68. minucie spotkania spadł kolejny cios, piłkę do własnej bramki skierował rozpaczliwie interweniujący Phillip Bardsley. Te siedem minut wytrąciło zupełnie z gry zespół przyjezdnych. Sunderland ostatecznie dobił Armand Youre, ustalając ostatecznie wynik spotkania na 3:1.
Dla Portsmouth było to 31. zwycięstwo nad drużyną ze Stadium of Light. Losy „Czarnych Kotów” rozstrzygną się w ostatniej kolejce Premiership.










