W ostatnim meczu 35. kolejki angielskiej Premiership Aston Villa pokonała na własnym stadionie Hull City 1:0
Obie drużyny miały coś do udowodnienia w lidze. Aston Villa nie potrafi wygrać od dziewięciu spotkań i straciła długo okupowaną piątą pozycję na rzecz Evertonu. Hull jest w o wiele gorszej sytuacji, gdyż znajduje się tuż nad strefą spadkową i ma za sobą serię trzech porażek z rzędu. Pierwsze spotkanie obu tych zespołów zakończyło się skromnym zwycięstwem 1:0 zespołu Martina O’Neilla.
Gospodarze jak najszybciej chcieli zatrzeć wrażenie słabej dyspozycji w ostatnich meczach i rzucili się do huraganowych ataków na bramkę Hull. Kilka dogodnych sytuacji zmarnował John Carew. W 32. minucie jednak Norweg nie zawiódł i, wykorzystując podanie Ashley’a Younga, dał prowadzenie „The Villans”. Wynik do końca pierwszej połowy nie uległ zmianie.
Druga połowa również odbyła się pod dyktando gospodarzy. Kilka dogodnych sytuacji zmarnował Gabriel Agbonlahor, a „Tygrysy” ograniczały się do sporadycznych ataków. Mimo przewagi do końca spotkania podopiecznym Martina O’Neilla nie udało się strzelić drugiej bramki.
Było to 13. zwycięstwo ekipy z Birmigham nad Hull, które pozwoliło wrócić „The Villans” na piątą pozycję.










