Donald Tusk liczy, że podopieczni Waldemara Fornalika pokonają rywali na Stadionie Narodowym w Warszawie. Szef rządu podkreśla, że nasi piłkarze muszą poprawić skuteczność.
Premier został poproszony o wytypowanie rezultatu wtorkowego spotkania podczas sobotniego otwarcia finałów III Turnieju Orlika na Torwarze. Donald Tusk stwierdził, że najprawdopodobniejszym wynikiem starcia jest skromne zwycięstwo Polaków 1:0.
– Niektórzy w piątkowym meczu zrobili bardzo dobre wrażenie, obserwuję na przykład od pewnego czasu jako kibic postępy Pawła Wszołka i uważam, że to nie jest jeszcze Kuba Błaszczykowski, ale ta strata Błaszczykowskiego nie musi być tak dramatyczna – mówił szef rządu.
– Gramy z drużyną lepszą od naszej, ale jeśli będzie nam sprzyjało trochę szczęścia i jeśli wreszcie będziemy wykorzystywali połowę okazji, a nie jedną z ośmiu jak w piątek, to może się uda. Ja będę trzymał kciuki bardzo mocno – dodał Donald Tusk.









