Trener reprezentacji Włoch Cesare Prandelli po meczu z Meksykiem był niezadowolony z postawy Mario Balotellego, który po strzeleniu bramki po raz kolejny zdjął koszulkę. Po golu „Super Mario” Włosi pokonali wczoraj Meksyk 2:1.

Prandelli po meczu poinformował Balotellego, aby zachował trochę więcej spokoju po strzelonej bramce i nie ściągał koszulki. – Każdy widział już jego mięśnie i nie ma potrzeby, aby pokazywał je za każdym razem, gdy strzeli gola. Musiałem z nim o tym porozmawiać, ponieważ te głupio złapane kartki mogą kiedyś zaszkodzić całej drużynie – mówił po meczu Prandelli.
Wczoraj setny mecz w kadrze rozegrał Andrea Pirlo, który swój jubileusz uświetnił zdobytym golem. – Andrea jest dla nas bardzo ważny. Nie dość, że rozegrał fantastyczny mecz, to jeszcze zdobył bramkę. Nie wiem, jakich słów użyć, aby opisać jego grę. Za to wszystko należą mu się ogromne brawa – mówi selekcjoner.
Włosi kolejny mecz rozegrają w nocy z środy na czwartek, a ich rywalem będzie Japonia. Natomiast Meksyk podejmie gospodarzy, Brazylię.











