Borussia Dortmund planowała uroczyście pożegnać i podziękować Mario Götzemu za lata gry w BVB oraz osiągnięte wspólnie sukcesy przy okazji zbliżającego się meczu o Superpuchar Niemiec z Bayernem Monachium. Pomysł jednak upadł, bo jak się okazało, pomocnik Bawarczyków boi się reakcji kibiców.
Mario Götze za pośrednictwem swojego agenta skontaktował się z władzami BVB i poinformował, że nie chce, aby planowane pożegnanie na Signal Iduna Park się odbyło. Były gracz Borussii do teraz otrzymuje listy i wiadomości od rozwścieczonych fanów klubu z Westfalii, którzy nie mogą się pogodzić ze „zdradą” swojego ulubieńca. Okazuje się, że młody pomocnik najzwyczajniej boi się zachowania dortmundzkiej publiczności.
Taką decyzję wydaje się po części usprawiedliwiać fakt, że Mario Götze w ogóle nie wybiera się do Dortmundu na mecz o Superpuchar, ponieważ leczy kontuzję i powrót do treningów planuje dopiero za 10 dni. Jednak nikomu nie trzeba mówić, że przyjazd i odebranie pamiątkowej statuetki czy uściśnięcie dłoni kilku byłym współpracownikom nie sprawiłoby mu większego problemu.








