W 20. kolejce T-Mobile Ekstraklasy Pogoń Szczecin podejmie na własnym stadionie Jagiellonię Białystok. Mecz będzie miał, oprócz sportowego, także wymiar symboliczny, ponieważ z kibicami pożegna się Edi Andradina, który zapowiedział koniec piłkarskiej kariery.
Sobotnie spotkanie w Szczecinie będzie dla „Portowców” szansą na przełamanie złej passy meczów bez zwycięstwa. Podopieczni Dariusza Wdowczyka od pięciu kolejek nie mogą zdobyć trzech punktów w jednym pojedynku. Trzykrotnie remisowali i dwa razy schodzili z boiska jako przegrani. Ten bilans na pewno nie satysfakcjonuje kibiców Pogoni i w ostatnim w tym roku meczu w Szczecinie będą liczyć na lepszą grę, która przyniesie ich ulubieńcom cenne punkty do ligowej tabeli.

Goście z Białegostoku przyjadą podbudowani ostatnim zwycięstwem z Wisłą Kraków, kiedy to drużyna prowadzona przez Piotra Stokowca pokonała faworyta meczu aż 5:2. Wynik imponujący, jednak dopiero w Szczecinie okaże się, czy to początek lepszych występów, czy też jednorazowy wystrzał formy. Białostocczanie prezentują się bowiem ostatnio w kratkę i trudno ocenić tak okazałą wygraną z „Białą Gwiazdą”.
Patrząc przez pryzmat ligowej tabeli, faworytem powinni być piłkarze Pogoni Szczecin, którzy zajmują 5. lokatę, natomiast „Jaga” plasuje się obecnie na 10. miejscu, jednak forma w ostatnich kilku kolejkach nie wskazuje na to, aby ekipa Dariusza Wdowczyka bez problemów rozprawiła się ze swoimi rywalami. Już we Wrocławiu było blisko zwycięstwa, lecz katem okazał się Przemysław Kaźmierczak, który w jednej z ostatnich akcji meczu wbił gola na 1:1 i pozbawił drużynę Pogoni trzech punktów.
Co do braków kadrowych, wydaje się, że Wdowczyk nie może narzekać, ponieważ będzie mógł dysponować wszystkimi swoimi najlepszymi piłkarzami. Oczywiście na pewno nie pojawią się zawodnicy, których szkoleniowiec szczecińskiej drużyny już skreślił, czyli Hevre Tchami, Przemysław Pietruszka, oraz Donald Djousse. Z drugiej strony trener Stokowiec na pewno nie zabierze do Szczecina Nikiego Dzalamidze, Jonatana Stausa i Jana Pawłowskiego.
Napastnik Pogoni, Marcin Robak, przed meczem liczy, że trzy punkty zostaną w Szczecinie. Zauważa, że Jagiellonia przyjedzie zmotywowana ostatnią wygraną z Wisłą, ale atutem po stronie jego drużyny będzie gra na własnym terenie.
– Różnica punktów jest niewielka, to ledwie kilka oczek. Musimy skupić się na kolejnych meczach, jeśli chcemy utrzymać się w pierwszej ósemce tabeli. Miejmy nadzieję, że mecz z Jagiellonią będzie dla nas udany. „Jaga” po wysokiej wygranej nad Wisłą przyjedzie pewniejsza, ale my gramy u siebie – powiedział Robak.












