Ostatnia, 19. tegoroczna kolejka angielskiej ekstraklasy. Masz osiem spotkań do wyboru, którym meczem uwieńczyłbyś 2011 rok?
Oczywiście w ostatniej kolejce tego roku angielskiej Premier League odbędzie się 10 meczów, jednak dwa spotkania zostaną rozegrane 1 stycznia nowego roku.
Kolejka zacznie się od meczu najbardziej widowiskowego już w piątkowy wieczór. Na Anfield przyjedzie zespół „Srok”, który kilka dni temu przełamał negatywną passę siedmiu meczów bez zwycięstwa. Kibice gospodarzy liczą na występ od początku ich ulubieńca Stevena Gerarda, który w poprzedniej kolejce rozegrał pierwszy mecz od października. Alan Pardew nie będzie mógł skorzystać z takich graczy jak Marveaux, S.Tylor i Lovenkrads. Jednakże oczy w szczególności skierowane będą na Andy’ego Carrolla. Newcastle nie wygrało na Anfield od 1994 roku.

Jeżeli nie wybrałbyś meczu „The Reds” z Newcastle, to skusić Cię mogą sobotnie mecze. Najwcześniej, bo o 13:45 na boisko w Manchesterze wyjdą piłkarze „Diabłów” i „Rovers”. W poprzedniej serii gier piłkarze sir Aleksa rozgromili Wigan i dogonili liderujący Manchester City. Remis w spotkaniu z Liverpoolem nie pomógł piłkarzom Keana. Blackburn ciągle okupuje dno tabeli i nie wygląda na to, by z Old Trafford wywiozło chociaż punkt. Do składu gospodarzy wrócą obrońcy, Ferdinand i Smalling. Prawdopodobny jest też występ Rooneya, który w pogromie Wigan wszedł z jako zmiennik. Do Manchesteru nie przyjadą na pewno Givet, Hoillett i Dunne. Rok temu „Czerwone Diabły” rozniosły piłkarzy „Rovers” na swoim obiekcie aż 7:1. W maju zaś padł jednobramkowy remis. Piłkarze Fergusona są maksymalnie skoncentrowani na pakowaniu goli. W dwóch ostatnich grach piłka wpadała do siatki aż 10 razy.
Londyn ma piłkarsko do zaoferowania najwięcej ze wszystkich miejsc w Anglii. Tym razem na Ashburton Grove przyjedzie beniaminek z QPR, który po świetnym początku sezonu bardzo zgasł i szybko zbliża się do strefy zagrożenia. Najciekawszym tematem ostatnich dni są wiadomości o powrocie Thierry’ego Henry do drużyny Wengera. Jeżeli Van Persie chce pobić rekord Alana Shearera, musi pokonać Cernego aż trzykrotnie, co nie ukrywamy, jest możliwe. Pokrzyżować plany Wengerowi może Adel Taarabt, były piłkarz Tottenhamu oraz Helguson, który strzelił 50% goli QPR w tym sezonie. Coś do udowodnienia menadżerowi gospodarzy będzie miał boczny obrońca, Armand Traore. Arsenal boryka się z wieloma kontuzjami. Na pewno nie zagrają Wilshere, Sagna, Gibbs czy Santos.
Ważny dla dolnego układu tabeli pojedynek odbędzie się na Reebok Stadium. Tamtejszy Bolton, który zdecydowanie lepiej radzi sobie na wyjazdach, podejmie Wolverhampton. W poprzedniej kolejce punkty zdobyli tylko goście, którzy cudem przetrwali wielokrotne szarże „Kanonierów”. Bolton na swoich śmieciach zdobył tylko trzy punkty ( w dziewięciu meczach) i zajmuje przedostatnie miejsce. „Wilki” okupują ostatnią bezpieczną pozycję w tabeli. Kibice „Kłusaków” liczą, że Eagles i Davies znajdą miejsce w pierwszej jedenastce. Za to gościom na pewno nie pomoże Miljas, który pauzuje za czerwień obejrzaną na Emirates. Prawdopodobnie w domu zostanie też Roland Zubar. Za nich zagrają Doyle i Stearman.











