36-letni Walijczyk Ryan Giggs oraz siedem lat młodszy Anglik Owen Hargreaves powracają po kontuzjach do najwyższej dyspozycji. O ile doświadczony pomocnik pauzował przez ostatni miesiąc, o tyle w przypadku urodzonego w Kanadzie piłkarza rozbrat z futbolem trwał półtora roku.
Giggs co prawda nie zagra jeszcze prawdopodobnie w najbliższym meczu „Czerwonych Diabłów” z Fulham, ale ma już pojawić się w składzie na niezwykle ciekawie zapowiadające się spotkanie z Liverpoolem, siedem dni później.
Zdaniem trenera klubu z Old Trafford, sir Aleksa Fergusona, powrót Giggsa na ostatnie mecze sezonu znacznie zwiększa szanse Manchesteru na końcowy tryumf w rozgrywkach ligowych. Ponadto United bez problemu awansował do ćwierćfinału Ligi Mistrzów, odprawiając z kwitkiem AC Milan. Doświadczenie Giggsa może okazać się niezbędne do skutecznej walki na obu frontach.
Z kolei Hargreaves na razie nie może liczyć na występy w pierwszej drużynie. Do czasu osiągnięcia pełnej formy fizycznej, po niezwykle ciężkim urazie kolana, będzie grywał w zespole rezerw „Czerwonych Diabłów”. Ostatniego wieczoru zagrał w meczu z drugą drużyną Manchesteru City, był to jego pierwszy oficjalny występ od 18 miesięcy.










