Czasem bolą od niej oczy, czasem i zęby, i oczy, ale są też takie mecze, które zapierają dech w piersiach. I na takie właśnie spotkania liczymy w 24. kolejce T-Mobile Ekstraklasy.
PGE GKS Bełchatów – Lechia Gdańsk
Dwa remisy i porażka – to bilans ostatnich trzech spotkań zespołu gospodarzy. Niby słabo, ale jeśli przyjrzymy się dokładniej, to zobaczymy, że rozkładówka łatwa dla piłkarzy Kamila Kieresia nie była. Teraz teoretycznie powinno być łatwiej, bo Lechia do najlepszych zespołów w lidze nie należy. Choć zespół z Pomorza strzelił w ostatnich trzech spotkaniach rekordową jak na niego liczbę bramek – aż cztery, to jednak ani razu meczu nie wygrał. I w Bełchatowie też walka o komplet punktów łatwa być nie powinna.
Widzew Łódź – Ruch Chorzów

Mecz przyjaźni na trybunach, a na boisku walka o mistrzostwo. Oczywiście tylko w wykonaniu jednej drużyny, bo Widzew szans na zajęcie pierwszego miejsca nie ma żadnych. Ale za to Ruch już takowe posiada. Ostatnio Marek Zieńczuk powiedział, że on walczy o mistrzostwo. I dobrze, niech Ruch walczy, bo przynajmniej widać, że mu się chce.
Widzew ostatnio jest całkiem bez formy, a do tego nie zagra kilku podstawowych piłkarzy: Mielcarz, Dudu i Abbes. O ile jeszcze dwóch ostatnich pewnie uda się zastąpić, bo do składu wracają Bieniuk i Kaczmarek, o tyle ze znalezieniem zmiennika dla Mielcarza będzie miał trener Mroczkowski ogromny problem. A jeżeli dodamy do tego świetnie ostatnio dysponowany atak Ruchu, to wydaje się, że wynik może być tylko jeden.
Podbeskidzie Bielsko-Biała – ŁKS Łódź
Menedżer ŁKS-u, Piotr Świerczewski, cały czas wierzy, że jego zespół nie spadnie. Jeżeli łodzianie mają się utrzymać, to muszą zacząć wygrywać. Problem tylko w tym, że terminarz łatwy nie jest. Po meczu w Bielsku czas na derby Łodzi, a później kolejno: Wisła (w), Korona (d), Ruch (w), Bełchatów (d) i Jagiellonia (w). Dlatego inny wynik niż zwycięstwo „Rycerzy Wiosny” może przekreślić ich szansę na utrzymanie się w lidze.
A Podbeskidzie? Podbeskidzie nic nie musi. Utrzymanie pewne, puchary mu nie grożą. Gra na luzie i całkiem nieźle mu to idzie.
Lech Poznań – Cracovia Kraków













