Rafael van der Vaart doznał kontuzji we wczorajszym meczu Bundesligi. Holender był zmuszony opuścić boisko w 32. minucie spotkania.
Van der Vaart biegł do piłki wraz z Adamem Bodzkiem. Nagle przystanął, chwycił się za tył uda i upadł na ziemię.
– Od razu poczułem, że to ścięgno – powiedział po meczu holenderski pomocnik. Jego obawy wstępnym badaniem potwierdził klubowy lekarz. Dokładna diagnoza zostanie jednak przeprowadzona dopiero po powrocie zespołu do Hamburga.
– Porażka boli bardziej niż uraz – dodał van der Vaart. Drużyna HSV przegrała w Düsseldorfie z Fortuną 2:0.








