W towarzyskim meczu rozegranym w East Hartford, reprezentacja Stanów Zjednoczonych przegrała z Czechami 2:4.

W obecności 36 218 widzów The Stars and Stripes po raz pierwszy pokazali swoją dyspozycję szerokiej publiczności na kilkanaście dni przed rozpoczęciem mundialu. Czesi, którzy kilka dni wcześniej przegrali z Turcją 1:2, nie byli stawiani w roli faworytów tego sparingu. Toteż niejako zgodnie z planem, Amerykanie objęli prowadzenie w 17. minucie meczu za sprawą Maurice’a Edu. Kiedy wydawało się, że gospodarze nie oddadzą prowadzenia do końca pierwszej połowy, niespodziewanie pomocnik Besiktasu Stambuł, Tomas Sivok, doprowadził do wyrównania.
Po przerwie wiatr w żagle złapali goście. Dosyć nieporadna obrona amerykańska nie radziła sobie z dobrze dysponowanymi Davidem Lafatą i Martinem Feninem. Pierwszy raz w meczu, na prowadzenie Czechów wyprowadził Jan Polak. Jednak po kilku minutach po zamieszaniu w polu karnym, gola na 2:2 strzelił Herculez Gomez. The Yanks z każdą minutą zwiększali napór na bramkę Petra Cecha, a nasi południowi sąsiedzi liczyli na ataki z kontry. I nie pomylili się, gdyż 23-letni Martin Fenin, po jednym z szybkich kontrataków, trafił w samo okienko bramki Bradleya Guzana. Gospodarze za wszelką cenę chcieli wyrównać stan meczu, jednak los był dziś po stronie Czechów. W doliczonym czasie gry, Tomas Necid zdecydował się na indywidualny rajd przez całą połowę rywala, czym ośmieszył praktycznie całą linię defensywną łącznie z bramkarzem.
Po meczu, trener reprezentacji USA powiedział: – Ciężko sobie wyobrazić emocje jakie towarzyszyły temu spotkaniu. Wielu chłopaków walczyło o miejsce w kadrze na mistrzostwa świata. Jednym się udało, innym niekoniecznie. To jest ten moment, kiedy trudne decyzje muszą zostać podjęte. Nie mam żalu do nikogo, bo wiem, że każdy dał dziś z siebie wszystko.
Wieczorem powinniśmy poznać ścisłą, 23-osobową kadrę na mundial. W czwartek, amerykańska drużyna spotka się w Białym Domu z prezydentem Barackiem Obamą, natomiast w sobotę, w Philadelphii rozegra przedostatnie i ostatnie spotkanie towarzyskie przed mistrzostwami. Rywalem The Yanks będzie Turcja, a kilka dni później Australia.
Stany Zjednoczone – Czechy 2:4 (1:1)
Edu 17′, Gomez 66′ – Sivok 44′, Polak 58′, Fenin 77′, Necid 90′
Stany Zjednoczone: Guzan – Bornstein (46′ Pearce), Goodson, Onyewu (66′ Bedoya), Cherundolo – Beasley (46′ Rogers), Edu, Torres (46′ Kljestan), Holden – Johnson (46′ Ching), Buddle (46′ Gomez)











