W pierwszym meczu drugiej kolejki w grupie „A” reprezentacja Portugalii pod wodzą Luisa Felipe Scolariego wygrała z Czechami 3:1. Tym samym nasi rywale z eliminacji mają już prawie pewny awans do dalszej rundy Mistrzostw Europy.
Początek spotkania to lekka przewaga reprezentacji Czech. Już w pierwszych minutach na bramki uderzali odpowiednio Sionko oraz Cristiano Ronaldo jednak oba strzały zostały zablokowane przez defensorów obu drużyn. W 8. minucie Portugalia obejmuje prowadzenie. W pole karne wpadł Cristiano Ronaldo lecz jego strzał broni Petr Cech niestety dla naszych południowych sąsiadów futbolówka trafia do Deco, który strzela pierwszą bramkę. Kilka minut później sprzed pola karnego uderza Petit, ale piłkę zdołał złapać golkiper Chelsea Petr Cech. W 17. minucie Czesi niespodziewanie zdobywają wyrównującą bramkę. Rzut rożny wykonuję Jaroslav Plasil, a piłkę szczupakiem do bramki kieruje były zawodnik Glasgow Rangers – Libor Sionko. Pierwsza połowa pokazywała, że trener Portugalii Luis Felipe Scolari nakazał swoim podopiecznym aby jak najwięcej razy uderzali z daleka. Mocno wzięli sobie to do serca Deco oraz C. Ronlado jednak obaj nie potrafili pokonać dobrze dysponowanego bramkarza z Czech. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy groźny strzał z rzutu wolnego oddał Cristiano Ronald jednak po raz kolejny dobrą interwencją popisał się Petr Cech. Zaraz potem Kyros Vassaras z Grecji zakończył pierwszą połowę spotkania.

Druga część gry rozpoczęła się od bardzo groźnej akcji Czechów. Piłkę wzdłuż bramki Ricardo dogrywał Libor Sionko jednak jej lotu nie zdołał zmienić Milan Baros i nadal na tablicy świetlnej widniał remis 1:1. W 53. minucie mimo asysty kilku obrońców na strzał zdecydował się Nuno Gomes lecz kolejną dobrą interwencją popisał się Petr Cech. Chwilę potem znów świetna sytuacja dla Portugalczyków. Tym razem po strzale Simao z wielkim trudem piłkę nogami obronił Cech. W 58. minucie dobrą szansę na objęcie prowadzenia mieli Czesi. Jednak zgranie piłki przez Ujfalusiego nie trafiło do Libora Sionki. Słynne powiedzenie brzmi: „nie wykorzystanie sytuacje lubią się mścić”. Tak było i w tym meczu, bowiem w 62. minucie prowadzenie podopiecznym Luisa Scolariego dał Cristiano Ronaldo. Potem atakowali przez większość czasu nasi południowi sąsiedzi jednak bardzo dobrze w bramce spisywał się Ricardo. Gwóźdź do trumny Czechów wbił Rocardo Quaresma, któremu dogrywał futbolówkę Cristiano Ronaldo.
Tym samym Portugalia zajmuje pierwsze miejsce w grupie A i już ma prawie pewny awans do ćwierćfinałów. Z kolei Czesi o awans będą walczyć z drużyną która zdobędzie komplet punktów w drugim dzisiejszym spotkaniu Turcja – Szwajcaria.










