Podopieczni Jose Mourinho musieli uznać za wyjeździe wyższość Crystal Palace. Jedyna bramka tego spotkania padła po samobójczym strzale Terry`ego.
Będąca od początku lutego na pozycji lidera Chelsea rozpoczęła mecz bardzo spokojnie, nie forsując jakoś specjalnie tempa. W 12. minucie spotkania pierwszą groźną okazję miał Torres, ale jego strzał został zablokowany. W 26. minucie pierwszą groźną okazję mieli gospodarze, ale Petr Cech nie musiał nawet interweniować, bo piłka trafiła tylko w boczną siatkę. Cztery minut później podopieczni Pulisa domagali się „jedenastki”, ale sędzia Lee Mason słusznie nie dopatrzył się faulu w polu karnym.

W 35. minucie dobrą okazję do oddania strzału miał Hazard, ale młody Belg zbyt długo zwlekał i ostatecznie stracił piłkę. W końcówce pierwszej połowy dwukrotnie swojej szansy szukał Jedinak, ale za każdym razem skutecznie interweniował Cech.
W przerwie Jose Mourinho zdecydował się na jedną zmianę, wpuszczając na plac gry Oscara w miejsce Davida Luiza. Tej zmiany można było się spodziewać, bo „The Blues” w pierwszej części gry nie oddali ani jednego celnego strzału. Od początku tej części gry, ruszyli jednak odważniej i znacznie poważniej zaczęli zagrażać bramce strzelonej przez Speroniego. Wydawało się więc, że gol dla nich jest kwestią czasu, to na prowadzenie niespodziewanie wyszli gospodarze. Do dośrodkowanej piłki wyszedł Ledley, piłki odbiła się jednak od głowy Terry`ego i wpadła do siatki.
Chelsea mogła odpowiedzieć już po dwóch minutach, ale Speroni świetnie spisał się po strzale Hazarda. W 62. minucie mogło być już 2:0, ale piłka po strzale Puncheona nieznacznie minęła bramkę gości. Dziesięć minut później powinien na tablicy wyników pojawić się remis, ale Speroni świetnie obronił strzał najlepszego strzelca Chelsea. Chwilę później odpowiedzieli gospodarze, a piłka po strzale Jerome`a trafiła w słupek.
Końcówka meczu należała do gości, ale piłkarze „The Blues” nie stworzyli już sobie w zasadzie groźnej okazji i musieli uznać fakt, że trzy punkty to swojego niezbyt bogatego dorobku dopisze Crystal Palace.











