To nie będzie nudny poniedziałek. Hitowe spotkanie na horyzoncie


Holandia – Francja. Kroi się niezłe meczycho

10 października 2016 To nie będzie nudny poniedziałek. Hitowe spotkanie na horyzoncie
onedio.com

Poniedziałkowe spotkania eliminacji mistrzostw świata nie zapowiadają się wybitnie ciekawie, a w większości bez problemu można wskazać faworyta. Tego wieczora kroi się jednak jedno wspaniałe widowisko. Mecz Holandia – Francja to zdecydowanie najlepiej zapowiadające się spotkanie pierwszego dnia tygodnia. Co więcej? Zapraszamy na szybki rozkład jazdy dzisiejszych zmagań w eliminacjach do mistrzostw świata.


Udostępnij na Udostępnij na

Młode wilki podgryzą faworyta?

Danny Blind mimo porażki w eliminacjach do francuskiego Euro pozostał na stanowisku selekcjonera reprezentacji Holandii i wygląda na to, że była to dobra decyzja władz holenderskiego związku. Młody zespół „Oranje” w końcu wygrał i co więcej, uczynił to w świetnym stylu. W piątkowym meczu z nieobliczalnymi Białorusinami podopieczni Blinda zapakowali rywalom cztery gole, a stracili jeden. Tym spotkaniem na lidera reprezentacji Holandii wyrósł Quincy Promes. Zawodnik Spartaka Moskwa ustawił mecz swoimi dwoma trafieniami w pierwszej połowie i był wyróżniającym się piłkarzem. O jego dobrej dyspozycji mówią także statystki z klubu, w którym w dziewięciu spotkaniach ligi rosyjskiej strzelił pięć goli i zanotował sześć asyst.

Tym razem na drodze młodej drużyny Blinda stanie wicemistrz kontynentu – Francja. Swój ostatni mecz Francuzi wygrali, podobnie jak Holendrzy, 4:1. Mimo że początek spotkania kazał spodziewać się emocji w meczu z Bułgarami, ponieważ ci objęli prowadzenie po rzucie karnym strzelonym przez Michaiła Aleksandrova (sic!), to gospodarze ze stoickim spokojem odrobili szybko stratę i „poczęstowali” gości jeszcze trzema trafieniami. W tamtym spotkaniu nie zagrał kontuzjowany Oliver Giroud, ale chyba po napastniku Arsenalu nikt nie rozpacza, ponieważ pod jego nieobecność świetnie prezentuje się Kevin Gameiro – strzelec dubletu w meczu z Bułgarami.

W piątkowym meczu z nieobliczalnymi Białorusinami podopieczni Blinda zapakowali rywalom cztery gole, a stracili jeden. To spotkanie wyklarowało też lidera reprezentacji Holandii, którym został Quincy Promes.

Faworytami są oczywiście Francuzi, ale Holendrzy wcale nie stoją na straconej pozycji. Przede wszystkim grają u siebie, ponadto w zespole widać dobrą atmosferę, którą zbudowały po części wyniki oraz głód zwycięstw. Holendrzy mają swoje problemy, jak chociażby prawą stronę defensywy, gdzie z powodu kontuzji Jaanmaata zagrał ostatnio debiutujący w kadrze zawodnik Feyenoordu Rick Karlsdorp. Kolejnym problemem Holendrów jest brak doświadczenia. Ten drugi czynnik widać było w meczu z Białorusią, kiedy to Holendrzy dali wbić sobie kontaktową bramkę. Co prawda podopieczni Blinda dorzucili szybko dwa gole, ale to, że dali rywalom złapać oddech, może być niepokojące i z pewnością takie sytuacje bez skrupułów wykorzystają Francuzi.

Tak więc czeka nas świetne widowisko. Mecz Holandia – Francja to zdecydowanie must see dzisiejszego wieczora.

Momenty będą… chyba

Pozostałe poniedziałkowe mecze nie napełniają serc kibiców euforią i w większości spotkań łatwo wskazać faworyta. Nie oznacza to jednak, że osoby nieprzepadające za frankońską piłką nie będą miały czego oglądać. Dosyć ciekawie zapowiada się inne spotkanie grupy A, w której rywalizują wspomniane już Francja i Holandia. Mowa oczywiście o meczu Szwecji z Bułgarią. Skandynawowie, mimo że już bez Zlatana Ibrahimovicia, wciąż nie zaznali goryczy porażki w eliminacjach do mundialu w Rosji i mają zamiar podtrzymać tę passę w meczu z gośćmi z Bałkanów.

To naprawdę może być emocjonujące widowisko, ponieważ dotychczas w meczach Bułgarów pada bardzo dużo goli. Średnia z tych eliminacji to dla drużyny, w której ważną postacią jest zawodnik Legii Michaił Aleksandrov, sześć trafień. Faworytami są oczywiście Szwedzi, którzy we wrześniu potrafili zastopować u siebie Holendrów, ale z pewnością Bułgarzy będą chcieli za wszelką cenę zmazać plamę po niedawnej klęsce w meczu z Francuzami. Jeśli więc ktoś w przerwie reprezentacyjnej tęskni za ekstraklasą, może śmiało oglądać to spotkanie, ponieważ pewny jest występ Aleksandrova, a poza tym w kadrze bałkańskiego zespołu grają jeszcze zawodnik Lechii Gdańsk Simon Sławczew oraz były piłkarz Lecha Poznań Aleksandar Tonev.

Pozostałe spotkania:
Gibraltar – Belgia
Bośnia i Hercegowina – Cypr
Estonia – Grecja
Białoruś – Luksemburg
Andora – Szwajcaria
Wyspy Owcze – Portugalia
Łotwa – Węgry

Komentarze
oranje (gość) - 4 lata temu

Mam nadzieję, że Holendrzy rozgniotą żabojadów

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze