Latem 1921 roku założono „Lubliniankę”, najstarszy klub sportowy nie tylko w Lublinie, ale i na całej tzw. „ścianie wschodniej”.
Jest to także jeden z najstarszych klubów w Polsce. KS Lublinianka to wielkie sukcesy, wspaniałe gwiazdy i świetni trenerzy. Wychowano tu całe pokolenia zdolnych sportowców, osiągających poziom mistrzowski w sportach indywidualnych i zespołowych, także w tym najpopularniejszym – piłce nożnej. Swoje pierwsze sukcesy w karierze trenerskiej osiągał tutaj największy trener w historii polskiej piłki, Kazimierz Górski. Dziś zrujnowany stadion przy ulicy Leszczyńskiego gromadził w latach świetności klubu po 20-30 tysięcy widzów, a do Lublina przybywały takie drużyny jak Górnik Zabrze (grający w finale PZP w Europie, z Włodzimierzem Lubańskim na czele) czy Legia Warszawa.
Mieszkańcy był dumni z najstarszego klubu Lubelszczyzny, który potrafił grać na równi z krajowymi potentatami. Lublinianka spędziła na zapleczu Ekstraklasy jedenaście sezonów, dodatkowo osiągnęła ćwierćfinał Pucharu Polski na szczeblu centralnym. Ma też na swoim koncie mistrzostwo i wicemistrzostwo Polski juniorów.
Wychowankami Lublinianki są między innymi reprezentanci kraju: Arkadiusz Onyszko, Tomasz Brzyski i Jakub Wierzchowski. Wielu chłopców z grup młodzieżowych zasila kadry klubów z całego regionu, a stara dobra piłkarska szkoła cieszyła się uznaniem nie tylko w naszym województwie.
Niestety cieszyła, bo na skutek wielu czynników dziś nie można już mówić o jakiejkolwiek szkole. Sam klub ledwo istnieje. Sytuacja wygląda dramatycznie. Dziś KS Lublinianka występuje w IV lidze. Na skutek decyzji administracyjnych klub stracił budynki, prawa do stadionu i jakiekolwiek źródła utrzymania. Brakuje pieniędzy na wszystko: od sprzętu piłkarskiego po wodę mineralną.
O premiach i wypłatach nikt nawet nie marzy już od prawie dwóch lat. Obecnie brakuje nawet kilkuset złotych na najbliższy mecz. Klub żyje z dnia na dzień. Cała organizacja to kilkunastu zawodników wspieranych przez najwierniejszych kibiców. Wszystkich ich łączy dbałość o COŚ, co przerasta urzędnicze umysły, wykracza poza granice reguł prawnych. Walczą o honor i tradycję. Każdy z nas powinien poczuć się cząstką wspaniałej historii, której nie można ot tak zamknąć na klucz i powiedzieć, że się nic nie stało. W mieście, gdzie coraz mniej zostawia się rzeczy pozytywnych, uważając je za niepotrzebne, musimy mieć choć cząstkę, namiastkę nadziei, że kiedyś może być lepiej, że nie tylko ten klub, ale i miasto odżyje.
Prawie 90 lat tradycji… Tego nie da się kupić… Tego nie da się pozbyć… To nie może zniknąć… POMÓŻCIE! NAJSTARSZY KLUB LUBELSZCZYZNY, NASZE WSPÓLNE DOBRO I POWÓD DO DUMY, MOŻE ZNIKNĄĆ Z PIŁKARSKIEJ MAPY! NIE MOŻEMY NA TO POZWOLIĆ! POLEĆ ZNAJOMYM! POKAŻMY ILU NAS JEST! DOŁÓŻ SWOJĄ CEGIEŁKĘ!
Apelujemy do wszystkich, którym leży na sercu dalsze istnienie klubu: POMÓŻMY. Przekażmy chociażby dwa złote. Wszystkich zainteresowanych prosimy o kontakt na e-mail: ksl1921@gmail.com. Darowizny prosimy przekazywać na konto: Stowarzyszenie Sympatycy Lublinianki „Niezłomni” nr konta: 09 1140 2017 0000 4102 1200 6518 z dopiskiem „RATUNEK DLA LUBLINIANKI” lub w trakcie najbliższego meczu (sobota, 16.04.2011 o godz. 11.00) do budki spikera.










