Polska pokonała Meksyk 2:1 w 2. kolejce mistrzostw świata do lat 20. Spotkanie odbyło się w Katowicach i było drugim meczem obu ekip w tym mieście podczas tego turnieju. „Biało-czerwone” pokazały inną twarz niż kilka dni wcześniej, a wynik był po naszej stronie. Oliwia Związek i Zuzanna Witek zapewniły Polsce kolejne trzy punkty. Marcin Kasprowicz mógł cieszyć się ze zwycięstwa po trudnym boju.
Arcyważny mecz
Polska podchodziła do starcia z Meksykiem w bardzo dobrych nastrojach. „Biało-czerwone” opanowały emocje i przetrwały napór Argentyny z pierwszych 20 minut. Następnie same dwukrotnie zagroziły bramce rywalek. Druga połowa była w naszym wykonaniu bardzo dobra, ponieważ przeciwniczki nie potrafiły zaskoczyć polskiej obrony.
Polki zwieńczyły swój debiutancki mecz golem Mai Zielińskiej w doliczonym czasie gry na 3:0. Marcin Kasprowicz mówił o tamtej chwili jako o święcie polskiej piłki kobiecej i miał ku temu powody.
Meksyk stał się zagadką po swoim pierwszym meczu w turnieju. Piłkarki „El Tri” rywalizowały z Beninem. Nasz rywal prowadził 2:0 i wydawało się, że kontrolował spotkanie. Drużyna z Ameryki Środkowej wypuściła jednak korzystny wynik. Ostatecznie doszło do podziału punktów po dwóch trafieniach Romaine Gandonou. Zawodniczki prowadzone przez Dorivala Bueno chciały udowodnić, że ostatnie pół godziny sobotniego meczu było tylko wypadkiem przy pracy.
Przed spotkaniem Polski z Meksykiem obejrzeliśmy trzeci mecz grupy A. „La Albicelestes” rozgromiły w nim reprezentację Beninu 8:0. Sytuacja w tej grupie układała się interesująco, ponieważ Benin i nasz rywal miały po jednym punkcie. „Biało-czerwone” oraz Argentyna zgromadziły po trzy punkty. Warto przypomnieć, że przy równej liczbie punktów decyduje bilans meczów bezpośrednich.
Mocny początek
Polska i Meksyk stworzyły przy Nowej Bukowej dobre widowisko od pierwszych minut. Obie reprezentacje grały o pełną pulę. Podopieczne Marcina Kasprowicza nie popełniły indywidualnego błędu na początku sobotniego spotkania, ale nie powtórzyły tego wyczynu w starciu z „El Tri”.
Długie podanie sprawiło problem polskiej defensywie, a Noemi Villalobos wyprzedziła Natalię Bartczak. Meksykanka pokonała Julię Woźniak wysokim strzałem, korzystając z pomocy naszej obrończyni. Polska bramkarka źle oceniła lot piłki, dlatego „Biało-czerwone” przegrywały od 5. minuty.
Polki nie przestraszyły się złego początku i chciały szybko odwrócić losy spotkania. Oliwia Związek jako pierwsza wpisała się na listę strzelczyń dla Polski na tym mundialu, podtrzymując dobrą dyspozycję. Napastniczka wykorzystała dobry doskok naszej reprezentacji i wywalczyła piłkę, a następnie mocnym uderzeniem pokonała Camilę Vázquez. Po dziewięciu minutach znów był remis.
Kolejne minuty upływały pod znakiem walki w środku pola. Polki nie otwierały się zbytnio, ponieważ Meksykanki szukały swoich napastniczek długimi podaniami. Polskie obrończynie były wolniejsze od rywalek. została zmuszona do interwencji po kąśliwym strzale w 28. minucie oraz przy ostatniej groźnej akcji „El Tri” przed przerwą.











