Już na konferencji przedmeczowej selekcjoner Adam Nawałka mówił, że w spotkaniu z Litwą będzie chciał przetestować inne warianty gry i ustawienia. Jak powiedział, tak zrobił. Największym zaskoczeniem było wystawienie na prawej obronie Bartosza Kapustki. Podobny manewr przyniósł pozytywne skutki w przypadku Macieja Rybusa. W środku obrony, obok Kamila Glika, od początku wystąpił Thiago Cionek, który był najjaśniejszą postacią naszej defensywy w spotkaniu z Holandią.
Piłkarze są oceniani w skali 1-6, gdzie 1 jest najsłabszą oceną.
Łukasz Fabiański – 4+
Zbyt dużo roboty nasz bramkarz nie miał. Kiedy jednak był zmuszony do interwencji, jak chociażby w pierwszej minucie, interweniował bardzo pewnie. Adam Nawałka może mieć spory ból głowy przy wyborze pierwszego bramkarza na Euro.
Bartosz Kapustka – 3
Eksperyment z wystawieniem piłkarza Cracovii na boku obrony nie powiódł się. Kapustka był w obronie niepewny, kilka razy dał ograć się przeciwnikom. Zdecydowanie lepiej było z przodu. To on wyprowadził kontrę, po której padł nieuznany gol dla Polski. Jako skrzydłowy na 4, jako obrońca na 2.
Kamil Glik – 4
Obrońca Torino zagrał bardzo solidnie. Tradycyjnie już, pewny w obronie. Oprócz tego kilka razy dobrymi, długimi przerzutami rozpoczynał akcje naszej drużyny. Lider defensywy.
Thiago Cionek – 3-
Cionek zawalił już na samym początku meczu, kiedy sprokurował niebezpieczną sytuację dla Litwinów. Później nie było wcale lepiej – kilka razy popełniał błędy, które mogły zagrozić naszej bramce. Były momenty, kiedy potrafił dobrze odczytać grę i przerwać akcję rywali. Jednak to, co zyskał w meczu z Holandią, dziś stracił. Na Euro – raczej ławka.










