W drugim piątkowym spotkaniu 17. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Polonia Warszawa po bramce Łukasza Piątka pokonała Lecha Poznań 1:0. Dzięki temu zwycięstwu piłkarze Piotra Stokowca awansowali na drugie miejsce w tabeli.
Tuż przed pierwszym gwizdkiem Piotr Rutkowski wręczył Ivanowi Djurdjeviciowi upominek w postaci zegarka z okazji rozegrania 100 spotkań w ekstraklasie w barwach Lecha Poznań. Po wręczeniu upominku sędzia Paweł Gil rozpoczął spotkanie.

Pierwsza groźna sytuacja zdarzyła się w 4. minucie meczu. Przybecki popędził z piłką dobre 50 metrów, wpadł w pole karne, ale za daleko wypuścił sobie piłkę i Burić bardzo dobrze złapał futbolówkę. Dwie minuty później na Bułgarskiej mieliśmy 0:1. Bramkę dla gości strzelił Łukasz Piątek, który posłał piłkę do siatki po pięknym strzale z 20 metrów.
Kolejna groźna sytuacja zdarzyła się w 28. minucie meczu. Bliski strzelenia bramki byli piłkarze Lecha Poznań, a dokładnie Aleksandar Tonew, który oddał strzał z narożnika pola karnego, po którym piłka trafiła w poprzeczkę. W 41. minucie przed szansą zdobycia bramki był Tomasz Hołota, który minął obrońcę Lecha i oddał strzał z 20 metrów. Piłkę z problemami jednak obronił Jasmin Burić.
W drugiej połowie pierwsza groźna sytuacja została stworzona w 47. minucie. Vojo Ubiparip oddał mocny strzał z 18 metrów, jednak piłka wylądowała w rękach Mariusza Pawełka. Trzy minuty później Polonia Warszawa była bliska prowadzenia już 2:0. Świetnym strzałem z 40 metrów popisał się Miłosz Przybecki, jednak bardzo trudny strzał obronił bramkarz Lecha Poznań Jasmin Burić, parując na poprzeczkę piłkę, która następnie opuściła boisko. W 55. minucie spotkania po dobrym dośrodkowaniu Ceesaya z prawej strony boiska bliski strzelania bramki był Bartosz Ślusarski.
W 64. minucie meczu Piątek prawie zdobył swoją drugą bramkę w tym spotkaniu, jednak zawodnik Polonii przestrzelił. Dwie minuty później piłkarze Mariusza Rumaka byli bliscy zdobycia bramki. Po podaniu Ceesaya po ziemi obok bramki strzelał Hamalainen. W 80. minucie po strzale głową po dośrodkowaniu Linetty’ego bliski strzelenia gola był Łukasz Trałka. W 89. minucie bramki na wagę remisu omal nie zdobył Rafał Murawski, jednak jego strzał z 15 metrów bardzo dobrze obronił Mariusz Pawełek.
Do końca spotkania Lech nie zdołał strzelić bramki i przegrał z Polonią Warszawa 0:1. Gra „Kolejorza” w drugiej połowie wyglądała zdecydowanie lepiej niż w pierwszej części spotkania, jednak to piłkarze Piotra Stokowca zgarnęli trzy punkty.











