W większości lig europejskich zostały rozegrane już ostatnie spotkania w tym sezonie, innych czeka jeszcze co najmniej jeden mecz. Rostrzygnęły się także losy niektórych zespołów, w których występują nasi rodacy. Zapraszamy Was na cotygodniowy przegląd gry Polaków za granicą.
W poniedziałek mieliśmy okazję oglądać poczynania dwóch naszych reprezentantów. Ludovic Obraniak wyszedł w podstawowym składzie Rizespor na mecz przeciwko Akhisar Belediye Genclik ve Spor Kuelbue. Były reprezentant Polski rozegrał 90 minut i zanotował asystę przy jednej z bramek. W lidze bułgarskiej Marcin Burkhardt również rozegrał pełne zawody. Były piłkarz Jagiellonii Białystok strzelił bramkę w wygranym 3:1 przez Czerno More Warna spotkaniu z Haskovo.
Swoje ostatnie ligowe starcia w tym sezonie rozgrywały drużyny z Premier League. O Złotą Rękawicę walczył Łukasz Fabiański, który aby uzyskać to trofeum, musiał nie stracić gola przeciwko Crystal Palace. Niestety Swansea przegrało z „The Eagles” 0:1 i Golden Gloves powędrowały w ręce Joe Harta. „Fabian” z 13 występami między słupkami bramki „Łabędzi” bez wpuszczonego gola zajął w tym rankingu drugie miejsce. Drugi z bramkarzy występujący w Premiership, Wojciech Szczęsny, zarówno w zaległym spotkaniu z Sunderlandem, jak i w niedzielnym meczu przeciwko WBA musiał oglądać poczynania swoich kolegów z perspektywy ławki rezerwowych. Ostatni z Polaków w lidze angielskiej, Marcin Wasilewski, znowu się znalazł w wyjściowej jedenastce Leicester City. Niestety Wybitny Reprezentant Polski po przerwie nie wrócił na boisko z powodu kontuzji barku.

Pecha miał również Łukasz Teodorczyk. Były napastnik Lecha Poznań co prawda rozegrał 90 minut w środowym półfinale Pucharu Ukrainy i po wygranej 4:1 z Olimpikiem wraz z Dynamo awansował do finału tych rozgrywek, ale w ostatniej minucie tego spotkania doznał kontuzji, która okazała się poważniejsza, niż początkowo przypuszczano. – Mam złamaną kość strzałkową. Na pewno czeka mnie sześć tygodni chodzenia w gipsie i rehabilitacja, a nie wiadomo jeszcze, czy także nie operacja? Końcówkę sezonu mam z głowy – powiedział „Teo”.
Także w Niemczech ostatnią kolejkę rozegrały tamtejsze kluby. Walczący o koronę króla strzelców Robert Lewandowski potrzebował aż trzech bramek do dogonienia najlepszego strzelca ligi, Alexandra Meiera. Kapitan naszej kadry zdołał trafić tylko raz, z rzutu karnego, dzięki czemu został wicekrólem strzelców Bundesligi. Dodatkowo „Lewy” dorzucił jeszcze asystę przy trafieniu Schweinsteigera. Walcząca o puchary Borussia Dortmund nadal wierzyła, że szóste miejsce jest w jej zasięgu. BVB wygrało swój mecz z Werderem i musiało liczyć na korzystny wynik w Moenchengladbach, gdzie lepszy okazał się jednak Augsburg. i , którzy z „Zielono-białymi” nie wystąpili, powalczą jeszcze o Ligę Europy w finale Pucharu Niemiec.












