Borussia Dortmund pokonała na Signal Iduna Park 1. FC Nürnberg 3:0. Dwa gole zdobył Jakub Błaszczykowski, a w końcówce wynik meczu ustalił Robert Lewandowski.
Po kilku spokojnych minutach przewagę zaczęli zyskiwać gospodarze. Pierwszą groźną akcję przeprowadzili Polacy. Po błędzie obrońcy Lewandowski wypuścił Błaszczykowskiego, ten wbiegł w pole karne i wysunął piłkę „Lewemu”, który naciskany przez obrońcę nie trafił z sześciu metrów na pustą bramkę. Kolejną akcję zakończoną strzałem również przeprowadzili nasi rodacy. Błaszczykowski podał do Piszczka, ten wrzucił w pole karne, ale strzał głową Lewandowskiego spokojnie wybronił Schäfer. Niewiele zabrakło, aby to BVB pierwsze straciło gola. Najpierw po wrzutce Kiyotake kompletnie niepilnowany na piątym metrze znalazł się Pekhart, jednak głową uderzył wprost w Weidenfellera. Po złym wybiciu piłkę przejął Kiyotake i potężnie uderzył w stronę bliższego słupka, ale świetnie interweniował bramkarz Borussii.
Gracze z Norymbergi za tę odważną akcję zostali skarceni. Najpierw Piszczek wbiegł w pole karne i upadł, ścierając się z Gebhartem. Sędzia zdecydował się podyktować bardzo dyskusyjny rzut karny, który wykorzystał Błaszczykowski. 180 sekund później kapitan reprezentacji Polski miał już na swoim koncie dwa gole. Götze zgrał po ziemi z prawej strony w pole karne, Polak uderzył bez przyjęcia, nie dając szans bramkarzowi. BVB nie zwalniało tempa. Świetną okazję miał Piszczek, który w sytuacji sam na sam próbował lobować Schäfera. Bramkarz Nürnberg nie dał się pokonać, a chwilę później obronił kolejny strzał głową Lewandowskiego. Kolejne minuty upłynęły na walce w środku pola. Ciekawych akcji było jak na lekarstwo, choć w drużynie gości wyróżniał się Kiyotake, a gola ze spalonego zdobył „Lewy”. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 2:0.
Przez pierwsze piętnaście minut drugiej części nie wydarzyło się nic wartego uwagi. Borussia kontrolowała grę, a goście nie potrafili przeciwstawić się sile mistrzów Niemiec. Dopiero w 60. minucie zrobiło się gorąco w polu karnym Nürnberg. Lewandowski wbiegł w pole karne, minął rywala i zagrał wzdłuż linii bramkowej do Götzego. Młody Niemiec nie zdecydował się na strzał na pustą bramkę i oddał piłkę „Lewemu”. Napastnik reprezentacji Polski trafił jednak wprost w Schäfera. Po kilku minutach w dobrej sytuacji znalazł się Reus, ale uderzył obok słupka.
Borussia była w pełni usatysfakcjonowana wynikiem 2:0 i nie zamierzała narzucać zawrotnego tempa oraz dążyć za wszelką cenę do zdobycia kolejnego gola. Spokojnie klepała piłkę w środku pola, nie dopuszczając rywali pod własne pole karne. W 77. minucie zszedł Błaszczykowski, którego zmienił Sahin. BVB do końca spotkania stworzyło jeszcze dwie dobre sytuacje. W pierwszej po długim zagraniu niedokładnie piłkę głową w polu karnym zgrał Piszczek. Drugą, stworzoną również po dalekim podaniu, wykończył Lewandowski. Reus zgrał do Polaka, a ten potężnym strzałem pod poprzeczkę zdobył gola. Futbolówka leciała nad Schäferem, ale była uderzona na tyle mocno, że nie zdążył interweniować. Mistrzowie Niemiec nie porwali swoją grą, ale nie musieli, aby pokonać zdecydowanie słabsze Nürnberg.








