Ekstraklasa nie zwalnia tempa, mało tego, w najbliższym czasie natłok spotkań lekko się zagęści. W końcówce sezonu szalenie ważnym aspektem może okazać się „objętość” i jakość ławek rezerwowych. Wiadomo bowiem, że w każdym klubie będą kartki, kontuzje, wypadki losowe. Pytanie brzmi więc, kto jest najlepiej przygotowany na wszystkie dziesięć egipskich plag?Wyobraźmy sobie, że każda drużyna ekstraklasy w tym samym momencie, z różnych powodów, traci podstawową jedenastkę do końca sezonu (to ważne w kontekście wielokrotnie zadanego poniżej pytania „o co walczą?”). Sytuacja poszczególnych zespołów wyglądałaby następująco:
4) Pogoń Szczecin
Trener Michniewicz bardzo odważnie stawia na młodzież, tutaj jednak wydaje się jej być aż za dużo. Średnia wieku oscylująca w okolicach 20 lat sprawia, że drużyna cierpi na ogromny brak doświadczenia. Druga strona medalu jest jednak taka, że kilku tych chłopaków to naprawdę wielkie talenty, które przy dobrym oszlifowaniu mogą znaleźć się w orbicie zainteresowań selekcjonera reprezentacji (w perspektywie kilku lat). Bardzo ciekawie byłoby zobaczyć w lidze taki zespół.
O co walczą?
Przewaga nad kolejnymi zespołami jest w tym momencie bardzo wysoka, ale w takim składzie Pogoń nie wywalczyłaby awansu do europejskich pucharów.
3) Cracovia
Cóż… krakowianie nie wyglądają najlepiej w defensywie. Oprócz Florina Bejana nie ma tam bowiem nikogo, kto byłby nominalnym obrońcą! W środku pola króluje Miro Covilo, co oczywiście jest rozwiązaniem bardzo tymczasowym (Serb wraca do treningów po kontuzji, niedługo z pewnością wróci do pierwszego składu). Tak niewielka liczba zawodników z zadaniami defensywnymi sprawiłaby, że „Pasy” z pewnością grałyby na posiadanie piłki, nie wiadomo tylko, jak radziliby sobie z kontratakami przeciwników.
O co walczą?
Podobnie jak w przypadku Pogoni przewaga nad resztą jest bardzo duża, niemniej takim składem zamieniliby się miejscami w tabeli z poznańskim Lechem.
2) Piast Gliwice
Zaskakująco mocna ekipa. Bardzo dobrze wygląda ofensywa i środek pola. Na bramce jednokrotny reprezentant Polski, w obronie najzdolniejszy wychowanek gliwiczan, czyli Patryk Dziczek, wsparty solidnym Mokwą i aklimatyzującym się Ipsą. W drugiej linii goście, którzy w formie są gwiazdami ligi, a więc Żivec, Badia i Szeliga, wsparci kapitanem reprezentacji U-19, czyli Jakubem Kuzdrą. W ataku mocno niedoceniany Barisić i kolega Denissa Rakelsa, czyli Arturs Karasauskas. Solidnie.
O co walczą?
Europejskie puchary jak najbardziej byłyby w ich zasięgu.
1) Legia Warszawa
Nie oszukujmy się. Nawet w przypadku wielkiej plagi kartek i kontuzji Legia dysponuje zespołem, który na papierze jest faworytem każdego starcia w ekstraklasie. W defensywie czterech reprezentantów Polski (trzech dorosłych, jeden młodzieżowy), w drugiej linii jedna z największych gwiazd całej ligi, wsparta zawodnikami twardo walczącymi o pierwszy skład. W ataku również niezwykle ciekawy piłkarz, kandydat na odkrycie przyszłego sezonu.











