Pogoń Szczecin w zeszłym sezonie rozkochała w sobie wielu neutralnych kibiców ekstraklasy. Szczecinianie wyróżniali się na tle ligi ofensywnym stylem gry i widocznym gołym okiem pomysłem na grę. Nic nie brało się z przypadku, a od Pogoni tylko Wisła Kraków strzeliła więcej goli w lidze, co pozwoliło „Dumie Pomorza” mimo słabego początku sezonu wrócić do pierwszej ósemki.
Jednak teraz następuje przemiana ekipy Kosty Runjaicia. Pogoń Szczecin z zespołu kojarzącego się z ofensywną grą i efektownymi meczami przemieniła się w pragmatycznego i do bólu skutecznego lidera PKO Ekstraklasy. Runjaiciowi udało się znacznie poprawić grę w defensywie, co łatwo zauważyć w statystykach. Po 12 kolejkach „Portowcy” mają na koncie raptem dziewięć straconych goli, co czyni ich najlepszą obroną w lidze.
Defensywa kluczem do sukcesu
Kluczem do sukcesu podopiecznych Kosty Runjaicia jest szczelność defensywy. Jednak jeszcze przed sezonem nic nie wskazywało na to, że Pogoni uda się zbudować obronę nie do przejścia. Latem z klubem pożegnali się Sebastian Walukiewicz, Łukasz Załuska i Jarosław Fojut. Tercet, który w sezonie 2018/2019 grał od deski do deski. Oprócz nich na początku roku odszedł także coraz lepiej spisujący się Lasza Dwali.
Natomiast zastąpili ich – jak się okazało świetnie rozumiejący się od pierwszego wejrzenia – Dante Stipica, Benedikt Zech i Konstantinos Triantafyllopoulos. Chorwat w porównaniu z Łukaszem Załuską jest znacznie pewniejszym punktem Pogoni i wielokrotnie w tym sezonie wybraniał mecze. Natomiast Benedikt Zech świetnie zastępuje Sebastiana Walukiewicza w rozegraniu i nie boi się podłączać do akcji ofensywnych czy holować piłki przez kilkanaście metrów.
Jednak wciąż nie widzimy w pełni optymalnego zestawienia defensywnego „Portowców”. Ricardo Nunes zmaga się z problemami zdrowotnymi i dopiero teraz wraca do treningów z zespołem. Jego miejsce musiał zająć mający na początku sezonu mniejsze lub większe problemy Hubert Matynia. Oprócz Nunesa z problemami zdrowotnymi zmaga się też David Stec, który dopiero w meczu z Zagłębiem Lubin pojawił się w kadrze meczowej.
Nie należy także zapominać o sprowadzonym z Wisły Płock Igorze Łasickim. Zmiennik duetu Zech – Triantafyllopoulos, kiedy już dostaje okazje, gra na bardzo wysokim poziomie. W meczu przeciwko Koronie i Zagłębiu był jednym z najlepszych na placu gry. Dodatkowo jego liczby wygranych pojedynków czy odbiorów są imponujące.











