Ten mecz zapowiada się pasjonująco. Z jednej strony król własnego boiska, do niedawna niepokonany w lidze, z olbrzymim potencjałem w ofensywie, czyli Górnik. Z drugiej drużyna-zagadka, która potrafi przeplatać dobre mecze słabymi, ale mimo wszystko nieźle się ją ogląda, czyli Pogoń. Gospodarze muszą zdobyć trzy punkty, żeby doskoczyć do podium, Pogoń chce gonić czołówkę. Kto okaże się lepszy w sobotni wieczór?
Mecz drużyn, które w tabeli dzielą cztery punkty, a także cztery miejsca. W 13. kolejce piłkarskiej ekstraklasy spotykają się Górnik Zabrze z Pogonią Szczecin. Gospodarze do podium tracą raptem dwa punkty. Faworytem tego meczu wydają się zabrzanie, jednak Pogoń ostatnio jest w niezłej formie.

W poprzedniej kolejce Pogoń rozprawiła się u siebie z Ruchem 1:0, ale była w tym meczu widocznie lepsza. Z kolei Górnik w ostatnich spotkaniach nie błyszczy – porażka z Zagłębiem, a tydzień temu szczęśliwy remis w Warszawie z Polonią. Co warte zaznaczenia, w tych dwóch meczach żaden z zabrzan nie obejrzał ani jednej żółtej kartki.
Wśród gospodarzy próżno szukać kontuzjowanych. W zeszłym tygodniu do gry wrócił Magiera, a poza nim od długiego już czasu leczy się Gabriel Nowak. Również goście jadą do Zabrza bez większych osłabień, więc możemy spodziewać się najsilniejszych składów z obu stron. Wydaje się, że motorem napędowym „Portowców” będzie Edi Andradina, który już niejednokrotnie przekonywał, że strzelać Górnikowi potrafi.
Jutrzejsi rywale spotykali się ze sobą wcześniej 76 razy. Na pewno lepiej w historię patrzy się zawodnikom Górnika, których klub pokonywał Pogoń 43-krotnie. Szczecinianie schodzili z boiska wygrani tylko 15 razy, a w 18 spotkaniach padał remis. Różnica bramek jest wręcz miażdżąca na korzyść zabrzan – 133 do 63. Skąd aż taka duża przepaść w golach? Ano, na przykład z takich meczów jak ten w 2003 roku, gdy „Górnicy” sprawili tęgie manto „Portowcom”, pokonując ich u siebie aż 9:0.
Sobotnie spotkanie poprowadzi sędzia Siejewicz, który cieszy się dobrą renomą wśród polskich arbitrów. Możemy spodziewać się płynnego meczu, w którym nie będzie chamskich i brutalnych zagrań. Początek spotkania w sobotę o godzinie 18:00.










