W ostatnim spotkaniu 10. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Pogoń Szczecin zmierzy się ze Śląskiem Wrocław. Obie drużyny w poprzedniej kolejce doznały porażki, Pogoń drugiej z rzędu, więc gospodarze muszą szukać punktów. Śląsk z kolei po przegranej w derbach Dolnego Śląska chce poprawić humor swoim kibicom zwycięstwem nad beniaminkiem.
Pogoń Szczecin jak na beniaminka radzi sobie bardzo dobrze. W dziewięciu dotychczasowych meczach „Portowcy” zgromadzili jedenaście punktów – tyle samo co Wisła czy Korona, a rozegrali jeden mecz mniej. W poprzedniej kolejce piłkarze Artura Skowronka przegrali w meczu na wodzie w Kielcach z Koroną. Jeżeli w tej kolejce pokonają drużynę z Wrocławia, zrównają się punktami z ósmym w tabeli Ruchem Chorzów. – Śląsk Wrocław to obecny mistrz Polski, podejdziemy do tego meczu z należytym szacunkiem, ale postaramy wyjść się na niego wysoko i wygrać to spotkanie – zapewnia stoper „Portowców” Hernani.

W meczu ze Śląskiem nie zagrają Maciej Dąbrowski i Maksymilian Rogalski. Obaj zobaczyli w poprzedniej kolejce po czwartej żółtej kartce, dlatego też będą musieli przymusowo odpocząć. Z powodu urazów ciągle nieobecni będą Bartosz Ława i Donald Djousse. Wiele też wskazuje na to, że problemy z mięśniem mogą wykluczyć z meczu Ediego Andradinę. – Mamy koncepcję. Wierzę, że ona będzie skuteczna i piłkarze, którzy dostaną szansę, ją wykorzystają – przekonuje trener Skowronek.
Mistrz Polski ma na swoim koncie 16 punktów, a ewentualne zwycięstwo nad beniaminkiem przesunie wrocławian o jedną lokatę. W poprzedniej kolejce drużyna Stanislava Levy’ego przegrała w derbach z Zagłębiem Lubin 0:1. Dla kibiców Śląska to bardzo bolesna porażka, dlatego też Levy zapowiada rehabilitację: – Zależy nam na zdobyciu punktów nie tylko dlatego, by w dalszym ciągu mieć kontakt z czołówką, ale również, by odwdzięczyć się kibicom za to, że w spotkaniu z Zagłębiem Lubin byli z nami do ostatniej minuty i cały czas nas wspierali mimo niekorzystnego wyniku.
– W ostatnim tygodniu analizowaliśmy dotychczasowe mecze Pogoni, razem z Pawłem Barylskim byliśmy także w Szczecinie na spotkaniu z Legią. Właśnie w tym pojedynku Pogoń pokazała swoją siłę. W pierwszych minutach gospodarze mieli trzy doskonałe sytuacje do strzelenia gola i choć ostatecznie przegrali, to powinno być to dla nas ostrzeżenie, by być należycie skoncentrowanym od początku do końca spotkania. Wynik meczu Pogoni z Legią nie odpowiadał jakości gry gospodarzy i musimy się nastawić, że czekać nas będzie trudna potyczka – mówi trener Śląska.












