Podział punktów w Łodzi


20 listopada 2011 Podział punktów w Łodzi

Widzew Łódź zremisował bezbramkowo z Koroną Kielce w pierwszym niedzielnym meczu T-Mobile Ekstraklasy. Spotkanie stało na przeciętnym poziomie.


Udostępnij na Udostępnij na

Wszystko najciekawsze, co miało miejsce w pierwszej połowie, działo się na samym początku meczu. W 7. minucie Dudu krótko rozegrał rzut wolny z Budką, który huknął z dystansu, ale piłkę zmierzającą pod poprzeczkę na rzut rożny sparował Małkowski. Po tym stałym fragmencie gry Widzew stworzył sobie kolejną dogodną sytuację do zdobycia gola, lecz tym razem Grzelczak strzelił wprost w golkipera rywali.

Widzew i Korona podzieliły się punktami
Widzew i Korona podzieliły się punktami (fot. Tomasz Kubicki/korona-kielce.pl)

W odpowiedzi kielczanie przeprowadzili błyskawiczną kontrę. Ben Radhia naciskany przez Korzyma stracił na jego rzecz futbolówkę, ten długo się nie namyślał i uderzył z całej siły, ale trafił w słupek. Chwilę później Lenartowski, będąc kilka metrów przed bramką, główkował nad poprzeczką.

Kolejne minuty to seria rzutów rożnych kielczan, jednak żaden z czterech kornerów nie przyniósł korzyści w postaci bramki. Po pół godzinie gry Lisowski uderzył sprzed pola karnego obok prawego słupka. Do końca pierwszej połowy byliśmy świadkami bezbarwnej gry. W efekcie bramek nie obejrzeliśmy.

Druga odsłona, podobnie jak pierwsza, rozpoczęła się od uderzenia Budki z dystansu. Efekt był ten sam korner dla Widzewa. Później tempo meczu mocno spadło. Zespoły nie potrafiły sobie stworzyć żadnej klarownej sytuacji podbramkowej.

W 68. minucie po wrzutce Dudu główkował Oziębała, ale zbyt lekko, żeby zaskoczyć Małkowskiego. Sto dwadzieścia sekund później Lisowski dynamicznie wbiegł lewą stroną w pole karne, mocno uderzył, a Mielcarz z trudem wybił przed siebie piłkę.

Kilka minut przed upływem regulaminowego czasu gry Grzelczak znalazł się w sytuacji sam na sam z Małkowskim, ale górą w tym pojedynku okazał się bramkarz Korony. Do końca meczu wynik spotkania nie uległ zmianie. Goście kończyli mecz w dziesiątkę, bo czerwoną kartką w doliczonym czasie gry został ukarany Kiercz za spóźniony i niebezpieczny wślizg.

Komentarze
~Piter99 (gość) - 12 lat temu

widzew i rów pedałów DWÓCH!!!
FOrZA GIKSA, GÓRNIK!

Odpowiedz
~fanatyk1908 (gość) - 12 lat temu

1922 wiele dat jeden klub - rts ficef

Odpowiedz
~Maggio (gość) - 12 lat temu

Net napinacze z rts-u gdzie jestescie? To chyba
jedyna strona na swiecie gdzie nie siejecie
propagandy

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze