Wciąż jeszcze nie wiadomo, kto spadnie z Ekstraklasy. Oprócz Cracovii, która wydaje się głównym pretendentem do niechlubnego miana spadkowicza, kandydatów do miejsca oznaczonego kolorem czerwonym jest kilku. Poniżej prezentujemy pierwsze podsumowanie jesieni, w którym zespół Ekstraklasy iGol.pl opisał poczynania drużyn z dolnej części tabeli.
16 – Cracovia Kraków
Od kilku sezonów celem Cracovii jest walka o utrzymanie. Wydawało się, że w tym roku będzie inaczej. Prezes Filipiak zaufał młodemu, obiecującemu szkoleniowcowi, Rafałowi Ulatowskiemu, który z krakowskiej drużyny miał stworzyć zespół należący do ligowej czołówki. Gwarantem dobrych wyników miały być transfery Jarabicy czy Ntibazonkizy. Okazało się jednak, że zawodnik ściągnięty z Holandii nie tylko gra poniżej oczekiwań (z wyjątkiem pojedynczych spotkań), ale również psuje atmosferę w zespole.

Po niezłych dwóch meczach, w których Cracovia nie zdobyła wprawdzie punktu, ale zaprezentowała niezłą piłkę, wydawało się, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Sytuacja zmieniła się po meczu w Poznaniu, kiedy to podopieczni Ulatowskiego doznali druzgocącej porażki 5:0 z mistrzami Polski. Pierwsze punkty „Pasy” zdobyły dopiero w siódmej kolejce ligowej, ogrywając Arkę 2:0. Z tym wydarzeniem zbiegło się również otwarcie nowego stadionu przy ulicy Kałuży. Optymiści wierzyli, że będzie to bodziec, który sprawi, że Cracovia wydźwignie się z kryzysu. Nic bardziej mylnego. Czarę goryczy przepełniła porażka w Pucharze Polski z Lechem Poznań. Po tym meczu pracę stracił Ulatowski, a zastąpił go Jurij Szatałow. Ruch ten nie przyniósł jednak oczekiwanych skutków, ponieważ po rundzie jesiennej drużyna z Krakowa zgromadziła zaledwie osiem punktów, przez co jest czerwoną latarnią ligi. Do bezpiecznej lokaty brakuje jej aż dziewięciu punktów co sprawia, że wiosną każdy mecz będzie tym najważniejszym w walce o ligowy byt. Optymizmem napawać może ostatni mecz ligowy Cracovii, w którym pokonała ona u siebie 3:2 GKS Bełchatów, mimo że jeszcze pięć minut przed zakończeniem meczu przegrywała 2:0. Z całą pewnością nie obędzie się jednak bez wzmocnień, ponieważ na tę chwilę szczególnie linia obrony wydaje się nie spełniać wymogów Ekstraklasy. W 15 spotkaniach bramkarz „Pasów” kapitulował aż 31 razy (w zeszłym sezonie czołowe pięć drużyn w tabeli nie straciło tylu goli we wszystkich 30 kolejkach). Defensorzy Cracovii popełniają szkolne błędy przez co zespół ten bardzo łatwo oddaje kolejne oczka rywalom. Wydaje się również, że pokładanych w nim nadziei nie spełnia Arkadiusz Radomski, który miał prowadzić drużynę do zwycięstw, być prawdziwym kapitanem nie tylko na boisku, ale również poza nim.















