20. kolejka Premier League za nami. Koniec piłkarskiego maratonu w Anglii, choć niebawem piłkarzy czekają zmagania w FA Cup. Chwila odpoczynku, Nowy Rok i kolejne wyzwania. Premiership wkracza powoli w najważniejszą fazę. Do końca sezonu pozostało już 18 kolejek, podczas których nikt już nie może pozwolić sobie na jakiekolwiek odpuszczanie.
Hit kolejki:
Spotkanie zapowiadane jako hit 20. kolejki, czyli Aston Villa – Liverpool nieco zawiodło. Po części powodem tego była fatalna pogoda i szalejąca śnieżyca nad Villa Park, utrudniająca rozgrywanie piłki obu zespołom. Dużo walki i gry w środku pola. Wydawało się, że „The Villans” mieli optyczną przewagę, częściej i groźniej atakowali, jednak szale zwycięstwa na swoją stronę przechylił ostatecznie Liverpool. W samej końcówce meczu prowadzenie gościom dał Fernando Torres. Hiszpan nie zagrał najlepszego spotkania, ale przebudził się na ostatnie minuty i zapewnił swojemu zespołowi bardzo cenne zwycięstwo.
Kolejne dwa odcinki derbów Londynu zakończyły się zwycięstwami gospodarzy. Na Stamford Bridge Chelsea dość szczęśliwie pokonała Fulham 2:1, zaś na White Hart Lane Tottenham odprawił z kwitkiem West Ham United. Oba spotkania były bardzo ciekawe i obfitowały w wiele sytuacji podbramkowych. Dla Chelsea znów los okazał się szczęśliwy. Samobójcza bramka Smallinga dała zwycięstwo „The Blues”, dzięki czemu ekipa Carlo Ancellottiego nadal zajmuję w lidze pozycję lidera.
West Ham kompletnie nie potrafił zagrozić na boisku podopiecznym Harry’ego Redknappa. Tottenham zwyciężył 2:0 po golach Defoe i Modricia, powracającego po długiej kontuzji. Kolejny świetny mecz w barwach „Kogutów” zaliczył Aaron Lennon. Skrzydłowy Tottenhamu wygrywał wszystkie pojedynki biegowe na prawej stronie boiska i był bardzo aktywny w ofensywie.
Najdłuższa passa bez porażki w lidze, to nie dzieło Chelsea, Arsenalu, Manchesteru czy Liverpoolu. 11 kolejnych spotkań w Premier League nie przegrała ekipa Birmingham! Beniaminek skazywany przed sezonem na totalną porażkę i spadek zajmuje obecnie ósme miejsce w lidze z 32 punktami na koncie. Do wspomnianego Liverpoolu podopieczni Alexa McLeisha tracą zaledwie jeden punkt i kto wie czy w końcowej klasyfikacji nie zajmą miejsca przed „The Reds”. Tym razem Birmingham ograło na wyjeździe Stoke 1:0. Gola na wagę zwycięstwa zdobył Cameron Jerome.
Bardzo interesująco zapowiada się walka o tytuł najlepszego strzelca Premier League w tym sezonie. W minionej kolejce wszyscy pretendenci do tego tytułu zdobywali gole dla swoich drużyn. W klasyfikacji strzelców jest bardzo ciasno i trudno przewidzieć kto zostanie liderem po ostatniej kolejce. Oto klasyfikacja:
Defoe 14
Rooney 14
Drogba 14
Bent 13
Torres 12
Gol kolejki:
Najładniejszą bramkę tej serii spotkań zdobył pomocnik Arsenalu, Aaron Ramsey. Młody Walijczyk odebrał piłkę jednemu z rywali 30 metrów przed bramką, zabrał się z piłką, minął obrońcę i uderzył mocno w kierunku bramki. Asmir Begović, golkiper Portsmouth, wyciągnął się jak struna, ale piłka wpadła idealnie obok lewego słupka jego bramki.










