Siedemnasta kolejka Premier League już za nami. Nie obyło się bez większych i mniejszych niespodzianek. Dla piłkarzy był to ostatni sprawdzian przed Boxing Days, czyli prawdziwym maratonem piłkarskim w Anglii.
Hit kolejki
Najciekawsze spotkanie obejrzeli kibice na White Hart Lane. Tottenham pokonał Manchester City aż 3:0. Niewątpliwie lepsi w tym pojedynku byli gospodarze. Podopieczni Harry’ego Redknappa bardzo chcieli zrehabilitować się za ostatnią porażkę na własnym stadionie z Wolverhampton. Bohaterem tego spotkania okazał się Niko Kranjcar. Chorwat dwukrotnie trafiał do bramki strzeżonej przez Shaya Givena. O ile pierwszy gol Kranjcara padł w przypadkowych okolicznościach, tak druga bramka pokazała, że nie jest on byle jakim piłkarzem. Kranjcar wbiegł w pole karne i ośmieszył kilku obrońców „Citizens” oraz bramkarza, pakując piłkę do siatki. Dzięki temu zwycięstwu Tottenham pozostał w tabeli na piątym miejscu, zaś Manchester City przesunął się o dwa oczka w dół i plasuje się na ósmej pozycji.
Niespodzianka
Mało kto spodziewał się, że trzynaste w tabeli Burnley powalczy skutecznie o punkty z londyńskim Arsenalem. Stołeczni piłkarze przyjechali na Turf Moor po łatwe trzy punkty, tym czasem gospodarze wcale nie mieli zamiaru poddawać się i oddać meczu bez walki. Wynik spotkania wprawdzie otworzyli goście, a konkretnie Cesc Fabregas, lecz niedługo po tym wyrównał doświadczony Graham Alexander. Do końca spotkania gospodarze dyktowali tempo i to Burnley przeważało na boisku. Arsenal szczęśliwie dowiózł do końca remis 1:1 i zabrał do Londynu jeden punkt.
Bohaterowie kolejki
Wyjątkowo w tym tygodniu niemożliwe było podanie tylko jednego nazwiska. Bohaterami tej kolejki bowiem było aż trzech graczy i bardzo ciężko byłoby wybrać tylko jednego z nich. Camerone Jerome i jego zespół zagrał wspaniały mecz przeciwko Blackburn, wygrywając 2:1. Anglik zdobył obydwie bramki dla Birmingham. Drugim bohaterem był James Millner. Pomocnik Aston Villi najpierw asystował przy golu Emile’a Heskeya, a później pięknym golem ustalił wynik meczu przeciwko Sunderlandowi na 2:0. Trzecim wielkim 17. kolejki był wspomniany wcześniej Niko Kranjcar. Kolejny świetny występ Chorwata ukoronowany dwoma trafieniami.
Bramka kolejki
Najładniejsze trafienie zaliczył tym razem Antonio Valencia, który ustalił wynik meczu z Wolverhampton w 66. minucie na 3:0. Doskonałym zagraniem popisał się Dymitar Berbatow, a Valencia, nie zastanawiając się ani chwili, mocno uderzył na bramkę Hahnemanna.
Jedenastka kolejki
Friedel – Ivanović, Samba, Alexander, Assou-Ekotto – Kranjcar, Millner, Valencia – Jerome, Rooney, Anelka










