Piast Gliwice pewnie pokonał przed własną publicznością 3:0 Wartę Poznań. Kapitan Piasta Gliwice, Tomasz Podgórski, po meczu nie ukrywał radości z pierwszego w tym roku kompletu punktów wywalczonego na własnym stadionie.
Pierwsze zwycięstwo przed własną publicznością w 2012 roku i to 3:0 nad Wartą Poznań. Jaka jest Pana opinia po tym meczu?
Na pewno cieszymy się z tego zwycięstwa, bo nie ukrywam, że trochę obawialiśmy się tego debiutu na naszym stadionie po okresie przygotowawczym i po tym pierwszym meczu z Pogonią, w którym w pierwszej połowie nieźle graliśmy, a drugą oddaliśmy gospodarzom. Aczkolwiek cieszymy się, że udało nam się fajnie ustawić ten mecz w pierwszej połowie. W drugiej kontrolowaliśmy przebieg gry, dołożyliśmy dwie bramki i odnieśliśmy przekonywające zwycięstwo nad Wartą.

Powiedział Pan, że baliście się debiutu, ale przed Wami jeszcze dziewięć spotkań z rzędu na własnym stadionie. Tego się chyba też w Gliwicach obawiano, że atut własnego stadionu wcale tym atutem być nie musi.
Jak na razie atut własnego stadionu jest atutem, więc należy się tylko z tego cieszyć i zapewniam, że każdy zespół, który tutaj przyjedzie, nie będzie miał łatwo.
Można rzec, że hiszpański akcent zadecydował o tym, że Piast zgarnia w meczu z Wartą komplet punktów.
Nie powiedziałbym, że hiszpański akcent, bo gra cały zespół. Nawet ci, którzy byli na ławce. W związku z tym wszyscy się cieszymy i wszyscy na to zwycięstwo zasłużyliśmy.
W pierwszym meczu z Wartą to pierwsza połowa była słabsza Waszym wykonaniu. Natomiast tę drugą rozegraliście idealnie.
Życzyłbym sobie w każdym spotkaniu, abyśmy grali słabo i do przerwy wygrywali 1:0. Takie mecze cechują dobry zespół, w którym mimo słabszej dyspozycji nie daje się przeciwnikowi strzelić bramki, a samemu zdobywa się trzy.











