Lechia Gdańsk przegrała z Podbeskidziem Bielsko-Biała 2:3 (2:2) w drugim sobotnim meczu 23. kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Po dwa gole zdobyli Robert Demjan i Jakub Kosecki, a jedno trafienie dołożył Sylwester Patejuk.
W pierwszej połowie meczu kibice na PGE Arenie nie mogli narzekać na brak emocji i bramek. Worek z bramkami rozwiązało w 8. minucie Podbeskidzie. Po dośrodkowaniu Cohena celną główką popisał się Demjan, dając swojemu zespołowi prowadzenie.

Radość przyjezdnych nie trwała jednak zbyt długo. W 18. minucie mający dużo wolnej przestrzeni wokół siebie Kosecki uderzył nie do obrony z około dwudziestu metrów. Chwilę później gospodarze mogli wyjść na prowadzenie. Po centrze Wilka źle interweniował Król, do piłki dopadł Traore, ale trafił w słupek.
W 37. minucie zabójczą kontrę przeprowadziła Lechia. Nowak długim podaniem uruchomił Koseckiego, który minął rywala. Co prawda, jego pierwszy strzał został zablokowany, ale dobitka wpadła do siatki. Sto dwadzieścia sekund później było już 2:2. Bąk zagrał piłkę ręką we własnym polu karnym, a „jedenastkę” pewnie wykorzystał Patejuk.
Ten, kto sądził, że to koniec bramek w tym spotkaniu, był w błędzie, chociaż początek drugiej połowy nie zapowiadał kolejnych goli. Oba zespoły grały mocno statycznie. Dopiero po upływie godziny coś drgnęło. W 63. minucie Surma był blisko wpisania się na listę strzelców, ale przeniósł piłkę głową nad poprzeczką. Po chwili strzał Lukjanovsa minimalnie przeleciał obok prawego słupka.

W 67. minucie Podbeskidzie znowu wyszło na prowadzenie. Świetną akcję przeprowadził Patejuk, do piłki w polu karnym dopadł Demjan i precyzyjnym strzałem skierował ją do siatki, trafiając po raz drugi w tym meczu. Ochotę na trzeciego gola przejawiał też Kosecki. W 76. minucie strzelił z ostrego kąta, lecz Bąk sparował futbolówkę na rzut rożny.
Kosecki zmarnował także szansę na uzbieranie hat-tricka w samej końcówce meczu. Po dośrodkowaniu jednego z partnerów miał przed sobą tylko Bąka, ale strzelił za lekko. Do końca spotkania Lechia nie potrafiła doprowadzić do remisu i przegrała z beniaminkiem.











